Oglądalność Eurowizji dla Młodych Tancerzy w Polsce! Czy Andora wróci do Eurowizji? Od środy bilety na ESC znów w sprzedaży! Co ciekawego w Albanii i Czarnogórze?

Sobotni finał Eurowizji dla Młodych Tancerzy, zakończony kolejnym zwycięstwem Polski, obejrzało w TVP Kultura ok. 100 tys. widzów. W powracającej Portugalii show śledziło 50 tys. widzów, tyle samo co w kraju, który konkurs organizował – Czechach. Przypomnę, że w tegorocznym finale wzięła udział rekordowo niska liczba krajów – jedynie 8 państw wysłało do Pragi swoich tancerzy. W superfinale zmierzyły się przedstawicieli Polski i Słowenii, a jury uznało, że Grand Prix trafić powinno do naszej rodaczki – Pauliny Bidzińskiej. Konkurs na żywo transmitowany był tylko w czterech krajach oraz w Internecie. Słowenia i Malta pokazały konkurs tego samego dnia, ale z opóźnieniem. W niedzielę show wyemitowano w Norwegii, a widzowie z Niemiec obejrzą konkurs dopiero 7 stycznia.

Przedstawiciel telewizji Andory (RTVA) udzielił wywiadu portalowi Eurovision-Spain, w którym zdradził, że nieobecność tego małego państwa wynika głównie z finansów i wysokich kosztów uczestnictwa. Udział Andory kosztował nadawcę RTVA ok. 300 tys. euro rocznie, a niestety słabe rezultaty sprawiły, że te wydatki stały się bezwartościowe. Aby Andora mogła powrócić do Eurowizji potrzebna byłaby pomoc rządu, jednak władze kraju muszą najpierw zrozumieć, że konkurs jest dobrą platformą do promocji kraju i języka katalońskiego. Przedstawiciel telewizji RTVA bardzo dobrze wspomina współpracę z telewizją Katalonii TV3 przy debiucie Andory i organizacji preselekcji 2004. Niestety, pomimo udanego show (z wieloma półfinałami) telewizje nie zdecydowały się na dalszą współpracę ze względu na poniesione przy tym przedsięwzięciu koszty. Andora to jedyny kraj, który startował w Eurowizji i nigdy nie otrzymał szansy udziału w finale Eurowizji.

W środę o 11:00 startuje druga tura sprzedaży biletów na Eurowizję w Lizbonie. Dostępne będą wejściówki na finał oraz próby generalne. Najdroższą opcją jest „Premium Golden Circle” za 299 euro – bilet zawiera jednak w pakiecie możliwość wcześniejszego wejścia na arenę i wizytę za kulisami. Zwykły „Golden Circle” kosztuje 200 euro, a miejsce stojące (dalej od sceny) to 120 euro. Ceny za miejsca siedzące są zależne od sektorów i dostępne są w przedziale cenowym 35-150 euro. Jeden klient będzie mógł kupić maksymalnie 4 bilety. Sprzedażą zajmie się portal BlueTicket, który obiecuje zwiększenie mocy serwerów, by strona nie padła przez natłok chętnych.

Trwają ostatnie przygotowania przed Festivali i Kenges, które rusza już w czwartek. W Pałacu Kongresu w Tiranie postawiono już scenę, która w tym roku zachwyca złotymi elementami. Po raz pierwszy w historii orkiestra RTSH nie będzie obecna na scenie, a pod nią, więc cała uwaga widza ma się skupić na wykonawcy. Znamy już nazwiska gości specjalnych trzech części FiK. Poza Włochem Riccardo Cocciante wystąpią również Elhaida Dani (ESC 2015, fot.), Aurela Gace (ESC 2011) czy Alban Skenderaj. Telewizja RTSH ogłosiła, że show będzie można z łatwością śledzić poprzez aplikację na urządzenia mobilne (nazwa „RTSH”).

15 grudnia zakończyło się przyjmowanie zgłoszeń do selekcji Montevizija, a telewizja RTCG ogłosiła, że otrzymała nieco ponad 30 piosenek. Finał konkursu zaplanowano na 17 lutego w hotelu Hilton w Podgoricy, a o wynikach zadecyduje pięcioosobowe jury. Najpewniej ta sama komisja wyłoni też finałowe piosenki – wiadomo, że trzech członków pochodzić będzie z Czarnogóry, a dwóch z innych krajów regionu. Celem telewizji RTCG jest w 2018 nie tylko uczestniczyć w Eurowizji ale i postarać się, by reprezentant Czarnogóry zakwalifikował się do finału bez względu na wsparcie głosowania sąsiedzkiego. Póki co nie wiadomo, czy widzowie będą w jakikolwiek sposób zaangażowani w wybór reprezentanta.

,,,,,,,

  • RSS