Serbia wraca do Beoviziji! Węgry potwierdzają udział w Eurowizji 2018! Macedonia ma utwór na Eurowizję Junior! Głosowanie na własne państwo podczas JESC?

Telewizja serbska zorganizuje preselekcje narodowe przed Eurowizją 2018 – twierdzi Olivera Kovačević z RTS. Nadawca już parę tygodni temu ogłosił rozpoczęcie przyjmowania zgłoszeń, jednak wcześniej podawano, że będzie to wybór wewnętrzny. Teraz spośród wszystkich zgłoszeń specjalne jury ma wybrać najlepsze piosenki, które trafią do odświeżonej „Beoviziji”. Przyjmowanie zgłoszeń trwa do 20 października, a (wg słów Kovačević) selekcje narodowe odbędą się, gdy RTS zbierze co najmniej 30 propozycji, co raczej jest pewne. Lista wszystkich zgłoszonych ma zostać opublikowana na stronie internetowej wraz z nazwiskami członków komisji. Finał narodowy planowany jest na luty, a reprezentanta wybiorą wspólnie widzowie i jurorzy. Na razie nie wiadomo gdzie zorganizowany będzie finał narodowy – najoszczędniejszą opcją jest studio RTS, ale jeśli telewizja znajdzie sponsorów, „Beovizija” wróci do Sava Center, jak to miało miejsce w latach jej organizacji. Kovačević przyznała też, że z roku na rok budżet eurowizyjny RTS jest coraz mniejszy, ale organizacja preselekcji ma być sfinansowana przez telewizję.

Organizacja preselekcji zapewne skutecznie zniechęci Jelenę Karleušę do walki o Eurowizję. Popularna wokalistka i skandalistka od lat typowana jest na idealnego reprezentanta, sama jest zainteresowana udziałem i nawet miałaby spore możliwości finansowe by dobrze się przygotować. Wokalistka przyznała w rozmowie z brukowcem „Svet”, że eurowizyjne media zza granicy często pytają ją o konkurs i piszą, że to ona nie chce jechać. „Pora by powiedzieć im prawdę. RTS chętniej wyrzuci pieniądze w błoto wysyłając na Eurowizję kogoś anonimowego, niż mnie czy inną prawdziwą gwiazdę. Jeśli RTS uważą, że osoba, na którą zagraniczne media czekać będą z otwartymi ramionami, nie jest wystarczająco dobra, by reprezentować kraj, niech i tak będzie – nie będę się narzucać” – mówi, dodając, że za pieniądze obywateli Serbii nadawca RTS kompromituje się na eurowizyjnej arenie i ponosi porażki.

Do stawki Eurowizji 2018 w końcu dołączyły Węgry, a telewizja Duna ogłosiła już organizację preselekcji narodowych „A Dal” i przyjmowanie zgłoszeń. Zasady są praktycznie takie same jak ostatnio – do konkursu zgłaszać się mogą jedynie osoby biegle mówiące po węgiersku, a kandydaci muszą mieć wydany co najmniej jeden album lub poświadczoną obecność w telewizji czy radiu. Piosenki mogą być prezentowane po angielsku, węgiersku lub w języku mniejszości narodowych zamieszkujących ten kraj. Nacisk położony zostanie na utwory po węgiersku oraz na jakość piosenek. Zgłoszenia przyjmowane będą do 15 listopada. Na razie nie wiadomo dokładnie z ilu rund składać się będzie „A Dal”, ale istnieją pogłoski, że nadawca zrezygnuje z ćwierćfinałów.

Kolejny utwór na JESC już znany. Wczoraj opublikowano piosenkę z Macedonii czyli „Dancing through life” zaśpiewany przez Minę Blažev (fot.) po macedońsku i angielsku. Zgodnie z przypuszczeniami i nieco na przekór ostatnim rezultatom, Macedonia znów stawia na nowoczesny pop, który na JESC 2016 dał jej 13. miejsce, a na ESC 2017 brak awansu do finału. Fani bardzo pozytywnie przyjęli ten utwór jednak pojawiły się głosy, że kraj ponownie nie odniesie sukcesu w eurowizyjnej rywalizacji.

Spore poruszenie na forach wywołała wczorajsza (niepotwierdzona przez EBU) informacja, jakoby podczas głosowania internetowego JESC 2017 każdy użytkownik musiał zagłosować na min. trzy kraje i miał prawo do oddania głosu na państwo, z którego loguje się do platformy. Informację podał jeden z włoskich portali eurowizyjnych powołując się na źródła telewizji RAI – najpewniej informacja ta została przekazana podczas niedawnego spotkania delegacji, jednak póki co Europejska Unia Nadawców nie opublikowała jej na stronie oficjalnej. Czy głosowanie na własny kraj faktycznie będzie możliwe? Na pewno spowoduje to ogromne kontrowersje, niektórzy zresztą już teraz mówią, że przeczy to idei Eurowizji. Często pojawia się też opinia, że pozwoli to wygrać państwom, w których Eurowizja Junior jest popularna i gromadzi sporą widownię, np. w Polsce. Na oficjalne potwierdzenie zasad głosowania internetowego będziemy jednak musieli jeszcze poczekać.

,,,,,

  • RSS