Holandia i Cypr mają utwory na JESC! Więcej o przygotowaniach Belgii i Ukrainy do Eurowizji 2018!

Reprezentanci Holandii na JESC – kwartet Fource – opublikował już teledysk do swojej konkursowej propozycji „Love me”. Twórcami utworu są  Stas Swaczyna i Joost Griffioen. Cały refren wykonany jest po angielsku, natomiast zwrotki po holendersku. Do piosenki powstał teledysk nakręcony w okolicach Amsterdamu. Klip odtworzono już ponad 32 tys. razy.

Znamy też piosenkę z Cypru! Nicole Nicolaou, która została wybrana przez CyBC wewnętrznie, wykona w Tbilisi dynamiczny utwór „I wanna be a star” napisany przez Constantinosa Christoforou, trzykrotnego reprezentanta na dorosłej Eurowizji. Piosenka zaśpiewana jest po angielsku i grecku, a jej klimat kojarzy się z … piosenkami sprzed 10 lat. Czy to droga do sukcesu?

Dziennik Eurowizyjny będzie w tym roku obserwował tzw. „topki” czyli rankingi piosenek JESC przygotowane przez fanów Eurowizji i opublikowane na YouTube. Pierwsze zestawienie przygotowane zostało na podstawie rankingów opublikowanych wczoraj (niektóre zawierają już piosenkę z Portugalii, a niektóre nawet Holandię, na podstawie fragmentu). Miejsca w rankingach zamienione zostały na punkty i w ten sposób pierwszą edycję zestawienia wygrała piosenka z Białorusi, zdobywając 118 punktów. Drugie miejsce ma Rosja ze 116 punktami, a trzecie Polska ze 106 punktami. Za tymi trzema krajami są Włochy (79), Malta (68), Ukraina (62) i bardzo oddalona punktowo Serbia (30). Jak będą się zmieniały notowania fanowskie? Odpowiedź znajdziecie w kolejnych notkach!

Laura Groeseneken, pierwsza uczestniczka Eurowizji 2018, ogłosiła, że swój utwór na pewno wykona po angielsku. Powód jest dość banalny. Artystka twierdzi, że śpiewając po holendersku nie brzmi tak dobrze. W jednym z wywiadów przyznała, że planuje nad utworem bardzo ciężko pracować, bo chce napisać go sama. Nie ukrywa, że skłania się ku balladzie, ale na pewno musi być to piosenka, w której ona sama się zakocha. Laura nie wie jeszcze, czy na Eurowizji w Lizbonie wystąpi pod własnym imieniem i nazwiskiem, czy może użyje pseudonimu Sennek. Być może wpadnie na jeszcze inną nazwę. Wiadomo, że wokalistka nie będzie miała problemów w pracy ze względu na Eurowizję. Jej szef w IKEI bardzo cieszy się z sukcesu swojej podopiecznej.

Zgodnie z zapisami w umowie między UA:PBC a kanałem STB licencja na preselekcje ukraińskie Vidbir i współpraca telewizji publicznej z prywatną nadal trwają, co oznacza, że Ukraina swojego reprezentanta na ESC 2018 wybierze w ten sam sposób jak poprzednio. Póki co nie znamy jeszcze szczegółów formatu, ale już wkrótce ruszyć mają castingi dla kandydatów. Zapewne show ponownie składać się będzie z trzech półfinałów i finału, a reprezentanta wskaże grono jurorskie oraz widzowie. Preselekcje „Vidbir” dały Ukrainie zwycięstwo w 2016 roku ale i bardzo niskie miejsce rok później. Jak będzie za trzecim razem?

,,,,,

  • RSS