Belgia ma już reprezentanta do Lizbony! BBC rusza z preselekcjami! Węgry, Kazachstan i Bośnia – co z udziałem w konkursie?

Telewizja VRT ogłosiła wczoraj wieczorem, że nową reprezentantką Belgii na ESC została Laura Groeseneken (na zdj.), 27-letnia wokalistka z Leuven, na scenie posługująca się pseudonimem Sennek. Tworzy i wykonuje głównie soul, muzykę elektroniczną i pop, a poza muzyką zajmuje się też pracą w IKEA. Jest kolejną Laurą z Belgii, ale pierwszy raz od 2013 roku ten kraj nie wystawia na Eurowizję uczestnika programu „The Voice”. Podczas programu „Van Gils en gasten” wokalistka wykonała angielską wersję utworu „Amar pelos dois” Salvadora Sobrala, a w studiu spotkała się m.in. z Tomem Dice, reprezentantem Belgii 2010. Laura będzie teraz pracować nad przygotowaniem odpowiedniego utworu na Eurowizję – zapewne będzie to kompozycja nowoczesna, ale nie nazbyt taneczna, bo wokalistka przyznała, iż nie za bardzo umie tańczyć.

Nadawca brytyjski dość długo zwlekał z potwierdzeniem udziału w Eurowizji 2018, ale teraz już ruszył z przygotowaniami do preselekcji narodowych „You Decide”. Format ma być bardzo podobny do tegorocznego. Spośród wszystkich zgłoszeń wybrane zostaną najlepsze kompozycje, które trafią do finału narodowego. Selekcją piosenek zajmą się m.in. członkowie OGAE UK. Poszukiwane są utwory z łatwym do zapamiętania refrenem, dobrą produkcją, dobrymi słowami, ale też świeże, odważne i wyróżniające się. W finale preselekcji decyzję o nowym reprezentancie kraju podejmą widzowie, jednak BBC ma nadzieję, że wszystkie preselekcyjne utwory będą przygotowane w ten sposób, by spodobać się także jurorom, tym eurowizyjnym.

Do 10 października nadawcy europejscy muszą zweryfikować swoje plany wobec Eurowizji 2018 i już ostatecznie się określić. Wstępne zgłoszenia przyjmowane były do 15 września i po tym okresie większość państw potwierdziła swój udział. Jest jednak parę niepewnych krajów, a wśród nich są Węgry. Telewizja MTVA odmówiła potwierdzenia wysłania zgłoszenia do udziału w Eurowizji i na razie nie poinformowała na temat swoich planów wobec konkursu. Nie ma jednak podstaw do rezygnacji z udziału, gdyż w tym roku Węgrzy po raz kolejny awansowali do finału, a dodatkowo zajęli wysokie, 8. miejsce. Zapewne więc ten kraj ostatecznie dołączy do stawki potwierdzonych krajów i ponownie wykorzysta popularny format „A Dal” by wybrać reprezentanta.

Po tym, jak EBU odrzuciło możliwość przyjęcia do eurowizyjnej rodziny Kosowa, fani skupili się na innym „potencjalnym” debiutancie – Kazachstanie. Portal ESCtoday postanowił spytać przedstawicieli Unii o możliwość udziału tego kraju w Eurowizji, jednak otrzymali dość oczywistą odpowiedź – udział w ESC 2018 jest możliwy dla państw, których nadawcy mają status aktywnego członka EBU, ale są wyjątki (takie jak Australia) w których konieczna jest zgoda Grupy Referencyjnej. Niewiele to mówi o stosunku EBU do Kazachstanu. Telewizja Khabar ma status członka stowarzyszonego i od lat stara się o prawo do występu na Eurowizji, jednak w porównaniu do Australii, gdzie konkurs transmitowany jest od 30 lat, wypada dość blado. Przedstawiciele Khabar na razie nie komentują informacji dotyczących potencjalnego debiutu Kazachstanu. Lista potwierdzonych uczestników Eurowizji 2018 ma być podana na przełomie października i listopada.

Być może stawka uczestników Eurowizji 2018 wzbogaci się o Bośnię i Hercegowinę. Chociaż nadawca BHRT informował już, że z przyczyn finansowych nie weźmie udziału w show, teraz okazało się, że wszystko może się zmienić. Do akcji wkracza bowiem eurowizyjny weteran - Ralph Siegel, niemiecki kompozytor i autor wielu eurowizyjnych piosenek. Wyraził on zainteresowanie skomponowania utworu dla Bośni i Hercegowiny oraz sfinansowania całego udziału tego państwa w Eurowizji 2018. Postawił jednak warunek – reprezentantem ma być wokalistka Hanka Paldum, którą uważa za prawdziwą divę muzyki folk w regionie. Wokalistka potwierdziła te informacje i jest zaszczycona opinią Siegela, jednak dodaje, że najpewniej cały plan rozbije się o kwestie finansowe. Ralph Siegel w latach 2012-2014 i 2017 opłacił udział San Marino w Eurowizji, wystawiając swoje piosenki w wykonaniu Valentiny Monetty. W 2014 roku udało mu się nawet wprowadzić ten mały kraj do finału, jednak w tym roku osiągnął dno i ostatnie miejsce w grupie. Pokazał jednak, że pieniędzy ma sporo i lubi inwestować w Eurowizję. Mówi się, że kompozytor marzy o tym, by przed śmiercią ponownie wygrać konkurs. Do tej pory udało mu się to tylko raz – z utworem „Ein bisschen Frieden” Nicole z Niemiec.

,,,,,,

  • RSS