Belgia dziś poda nazwisko reprezentanta na ESC 2018! Portugalia zebrała kompozytorów! Terminarze selekcji w Szwecji i Włoszech! Kosowo po raz kolejny bez Eurowizji

Dziś wieczorem poznamy pierwszego uczestnika przyszłorocznego Konkursu Piosenki Eurowizji. Telewizja flamandzka VRT, która w przyszłym roku będzie odpowiedzialna za udział Belgii w konkursie dokonała już wyboru wykonawcy, a jego nazwisko ogłoszone zostanie dziś po 22:00 podczas show „Van Gils & Gasten”. Reprezentant Belgii będzie gościem programu, jednak nie zaśpiewa jeszcze eurowizyjnej piosenki, gdyż takowa nie została do tej pory stworzona i dopiero rozpoczną się prace nad nią. Póki co nie ma żadnych przecieków dotyczących tego, kto mógł zostać wybrany przez telewizję belgijską. Paru wykonawców wyraziło swoją chęć udziału w Eurowizji, ale zapewne ogłoszone dziś nazwisko nas zaskoczy.

Telewizja portugalska RTP ogłosiła nazwiska 26 kompozytorów, którzy będą odpowiedzialni za przygotowanie utworów preselekcyjnych oraz decydowanie o tym, kto je wykona w trakcie Festival da Cancao. Wśród zaproszonych znaleźli się m.in. byli reprezentanci kraju i weterani selekcji - José Cid (ESC 1980) i  Fernando Tordo (ESC 1973, 1977). Salvador Sobral wskazał kompozytora Janeiro, a poprzez otwarty konkurs wybrano piosenki napisane przez Petera Serrado i Ritę Dias. Ze względu na zaproszenie aż 26 twórców, Festival da Cancao będzie nieco większy, niż pierwotnie planowano, chociaż format zostaje taki sam. W każdym z dwóch półfinałów wystartuje 13 piosenek, a 7 najlepszych awansuje do finału głosami widzów i jurorów. Półfinały odbędą się w dniach 18 i 25 lutego, a finał z udziałem aż 14 kandydatów zapowiedziano na 4 marca.

Poznaliśmy też terminarz i miasta-gospodarzy wszystkich części Melodifestivalen 2018. Show ruszy 3 lutego, a pierwszy półfinał odbędzie się w Karlstad. Później preselekcje będą się co tydzień przenosić i zawitają do Goteborga, Malmo i Örnsköldsvik. Runda dogrywkowa odbędzie się 3 marca w Kristianstad, a finał 10 marca we Friends Arena w Sztokholmie. W ciągu kilku najbliższych tygodni mamy poznać pełen skład półfinałów selekcji, ale zapewne pierwsze plotki pojawią się w mediach lokalnych znacznie szybciej. Także telewizja RAI ogłosiła, kiedy odbędzie się włoskie święto muzyki czyli Sanremo. Przyszłoroczną edycję zaplanowano na 6-10 lutego. Reżyserem festiwalu będzie Claudio Baglioni. Zwycięzca Sanremo będzie miał pierwszeństwo do roli reprezentanta Włoch podczas Eurowizji, jednak nie musi przyjmować tego zaszczytu, jeżeli nie chce.

Kolejny kraj potwierdza udział w Eurowizji 2018. Są to Czechy, co nie jest niespodzianką, bo o udziale naszych sąsiadów w konkursie plotkowano już od dawna. Nadawca CT zbiera aktualnie zgłoszenia do wewnętrznych preselekcji – aplikacje są przyjmowane do 17 listopada. Telewizja nie ma żadnych konkretnych wymagań co do gatunku, w jakim powinien być utrzymany utwór na Eurowizję. Dodatkowo pracownicy telewizji czeskiej odpowiedzialni za konkurs są bardzo otwarci na świeże i ciekawe pomysły.

Wiadomo, że w 2018 roku nie dojdzie do debiutu Kosowa, chociaż, jak się okazuje, nadawca RTK miał poparcie w Grupie Referencyjnej, która była pozytywnie nastawiona wobec planów wejścia Kosowa do stawki Eurowizji. Do debiutu mogło dojść już w tym roku, jednak Grupa Referencyjna postawiła warunek, by kraj-gospodarz uznawał niepodległość Kosowa. Ukraina tego nie zrobiła, w związku z tym o debiucie w Kijowie Kosowarzy mogli zapomnieć, jednak liczyli na otwarte drzwi w Portugalii, która uznała niepodległość tego bałkańskiego kraju 7 października 2008 roku. RTK zebrało więc różnego rodzaju referencje z różnych organizacji, ponownie otrzymało „zielone światło” od Grupy Referencyjnej i skontaktowało się z Europejską Unią Nadawców. Odpowiedź była jednak odmowna, a powód jest nadal ten sam – Kosowo nie jest (i póki co nie będzie) członkiem ONZ. RTK uważa to za absurd, zwłaszcza dlatego, że wiele innych organizacji przyjęło Kosowo do swojego grona. Kraj startuje w Igrzyskach Olimpijskich czy w Mistrzostwach Świata w Piłce Nożnej. „Wiemy, że Kosowo nie może być członkiem EBU bo nie należy do ONZ, ale my nawet o to nie prosimy. My jedynie chcemy zaśpiewać na Eurowizji” – czytamy w oświadczeniu nadawcy, którego przedstawiciele uważają, że jest to zagranie nie fair ze strony Unii, która przecież ma być daleka od angażowania się w politykę. RTK zapowiada, że nie ustąpi i będzie nadal próbować dostać się do stawki eurowizyjnej. Co ciekawe, w 2011 roku EBU zgodziło się na udział Kosowa w Eurowizji dla Młodych Tancerzy – reprezentantką tego kraju była Tringa Hsya.

,,,,,

  • RSS