Sukces Słowenii podczas Eurowizji Chórów! Jutro poznamy gospodarza i termin Eurowizji 2018!

Pierwszą edycję Eurowizji Chórów wygrała w sobotę reprezentacja Słowenii – chór Carmen Manet! Taką decyzję podjęło trzyosobowe jury. Drugie miejsce przyznano Walii, a trzecie Łotwie. Słowenki otrzymały nie tylko pamiątkową statuetkę, ale także nagrodę pieniężną w wysokości 10 tys. euro. To drugi eurowizyjny sukces Słowenii. W 2010 roku Eva-Nina Kozmus wygrała Eurowizję dla Młodych Muzyków, a wcześniej dla małego kraju wielkim osiągnięciem była wygrana w OGAE 2nd Chance 2006 za sprawą hitu „Mandolina” Saski Lendero. Ponad 240 tys. widzów śledziło sobotni finał w Słowenii – to więcej niż finał Eurowizji 2017 w Kijowie (wtedy konkurs oglądało 202 tys. Słoweńców). O zwycięstwie swoich rodaczek informowały czołowe portale informacyjne w tym kraju.

Ieva Rozentāle z LTV jest pewna, że Eurowizja Chórów będzie kontynuowana, chociaż najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest organizacja show co dwa lata. Ideę imprezy popiera także rzeczniczka reprezentantów Danii - Akademisk Kor Århus. Louise Brinch Seidelin przyznała, że Eurowizja dla Chórów to świetny pomysł na pokazanie różnorodności i pielęgnowanie narodowych tradycji. Podkreśla, że Duńczycy nie czują zawodu z powodu przegranej. Przegrali też Austriacy, ale retransmisja show (pokazana z 90-minutowym opóźnieniem względem transmisji) zebrała prawie 150 tys. widzów w tym kraju.

Porażkę swojego chóru tłumaczy natomiast dyrygent z Estonii. Przyznaje, że pomysł na udział w konkursie pojawił się dość późno, gdy chór miał już letnie plany koncertowe. Trzeba było na szybko dobrać odpowiedni skład oraz wybrać repertuar. Przyznaje, że czasu było za mało i być może dlatego Estonii nie udało się wygrać. Reprezentantki tego kraju są jednak bardzo zadowolone z udziału w konkursie i z komentarzy, jakie otrzymały od jurorów.

Jutro o 18:30 telewizja RTP ogłosi datę organizacji Eurowizji 2018, a także miasto, do którego ten konkurs trafi. Nie wiadomo, w jakiej formie zostanie to przekazane – najpewniej informacja na ten temat pojawi się na stronie internetowej RTP.pt oraz na Eurovision.tv. Przypominam, że cztery miasta walczyły o tytuł gospodarza, z czego faworytem była Lizbona. Specjalna komisja RTP odwiedziła wszystkie miejsca i obiekty zgłoszone do konkursu. Nie należy się jednak spodziewać niespodzianek. Najbardziej prawdopodobną opcją jest Lizbona, gdzie konkurs mógłby się odbyć w dniach 8-10.05 (półfinały) oraz 12 maja (finał). Gdy tylko poznamy wszystkie szczegóły będzie można już oficjalnie rozpocząć przygotowania czyli szukanie połączeń lotniczych i noclegów.

,

  • RSS