Kasia Moś wystąpi w finale jako druga! Czy Włochy zdobędą Grand Prix? Dziś próby generalne!

Znamy już kolejność startową 26 finalistów Eurowizji 2017 – ustalona została ona przez producentów na podstawie losowań połówek. Kasia Moś podczas wtorkowej konferencji prasowej wylosowała pierwszą połówkę i niestety przypadła jej…druga pozycja startowa, czyli słynne miejsce owiane złą sławą, bo do tej pory nikt z tego miejsca nie wygrał Eurowizji, a ostatnie statystyki pokazują, że na drugiej pozycji ustawiano utwory, które wg producentów i tak nie będą liczyć się w walce o wygraną. Ostatni sukces piosenki z drugiej pozycji startowej to 6. miejsce Dino Merlina z Bośni i Hercegowiny w 2011 roku. Później było już bardzo słabo: 24. miejsce Węgier (2012), 22. miejsce Litwy (2013), 16. miejsce Białorusi (2014), 25. miejsce Francji (2015) i Czech (2016). Chociaż u niektórych polskich fanów entuzjazm nieco opadł to jednak nadal warto wierzyć, że Kasi uda się co najmniej wejść do czołowej piętnastki. Przy wsparciu Polonii oraz (co najważniejsze) punktach od jurorów jest to zdecydowanie możliwe. Jednym z najważniejszych zadań Kasi Moś jest udowodnienie widzom, że jurorzy nie gnębią polskich piosenek bez powodu.

Jedni mówią, że artyści, którzy występują na początku, są trudni do zapamiętania dla publiczności, która będzie mogła zagłosować dopiero po wszystkich występach. Inni twierdzą, że widzom zapadają w pamięć najbardziej piosenki z początku i końca stawki, podczas gdy te środkowe rozmywają się w pamięci” – komentuje pozycję startową Eska.pl. „Nie jest tajemnicą, że im dalsza pozycja startowa w konkursie, tym lepiej dla danego artysty. Tym razem szczęście nie uśmiechnęło się do Kasi Moś” – dodaje Onet.pl. „Konkurs zaczyna się o 21, a więc polską reprezentantkę zobaczymy najpewniej około godziny 21:15-21:30″ – informuje Party.pl, dla którego wypowiedziałem się w sprawie pozycji startowej Kasi Moś.

Stawkę otworzy Izrael – szybki utwór z efektownym show, ale dość mocno krytykowany przez obserwatorów za słaby wokal i wtórność. Za Polską wystąpi zaś wesoły duet z Białorusi, które też ma wielu zwolenników i przeciwników. Do tej pory najczęściej faworytów stawiano pod koniec połówek – w pierwszej części na końcu są m.in. Włochy, Portugalia czy Chorwacja, z kolei w drugiej części Belgia, Szwecja i Bułgaria. Stawkę konkursową zamknie Francja. W ciągu ostatnich pięciu lat trzykrotnie wygrywały utwory z drugiej połowy (miejsca startowe 17-18. i 21.) i dwukrotnie z pierwszej części (miejsca 10-11.). Włochy, które są w tym roku głównym faworytem do wygranej, znalazły się na pozycji 9. – to miejsce do tej pory dwukrotnie dało uczestnikom 8. miejsce, raz piąte, raz czternaste i raz bardzo niskie – 22.

W walce o wygraną, poza Włochami, nadal mogą liczyć się m.in. Portugalia i Bułgaria, chociaż obserwatorom coraz trudniej jest wierzyć, że Kristian Kostov faktycznie zdobędzie Grand Prix. Te trzy kraje znajdują się w top3 bukmacherów, z kolei do czołowej piątki kwalifikują się też Belgia i Szwecja – obie startują z dobrych pozycji w finale. W top10 nadal utrzymuje się Wielka Brytania, jest też Rumunia. Rosną szanse Chorwacji, która aktualnie jest już ósma. Niestety szanse Polski spadają – Kasia Moś jest teraz trzecia od końca. Słabiej oceniane są tylko piosenki z Ukrainy i Hiszpanii.

Plan na dziś

Od godziny 11:30 czasu polskiego trwają przygotowania do sekwencji otwarcia finału czyli defilady uczestników. Próba generalna z udziałem prasy rozpocznie się o 14:00 czasu polskiego i potrwa do 17:00. Fragmenty występów znaleźć będziecie mogli na Instagramie mikimico (Instastory). Druga próba generalna – jurorska – ruszy o 21:00 i będzie transmitowana na Instagramie mikimico (stawka konkursowa + występy gościnne) oraz na grupie Facebook Dziennika Eurowizyjnego (przebieg próbnego głosowania). Na godzinę 13:00 zapowiedziano dziś konferencję prasową Ruslany, z kolei o 17:20 odbędzie się spotkanie dotyczące Eurowizji dla Dzieci 2017. Na 18:00 organizatorzy zapraszają na specjalną konferencję reprezentantów państw Big5 oraz Ukrainy.

Więcej materiałów i relacji zakulisowych znajdziecie na grupie Dziennika Eurowizyjnego na Facebooku.

,,

  • RSS