Kasia Moś w finale Eurowizji 2017! Czwarty awans Polski z rzędu!

Wielkie emocje, oczekiwania i ogromna radość oraz wzruszenie – wspaniała Kasia Moś przedłuża tradycję udanych startów Polaków w półfinałach i po brawurowym wykonaniu utworu „Flashlight” awansowała do wielkiego finału i w sobotę wystąpi w pierwszej połowie stawki. Wokalistka została wyczytana jako szósta w kolejności – radość zapanowała zarówno w Green Roomie, jak i na terenie Areny oraz w Centrum Prasowym, gdzie Polacy bardzo aktywnie wspierali swoją reprezentantkę. To już czwarty awans Polski z rzędu – od czasu powrotu na Eurowizję w 2014 roku Polska zawsze występuje w sobotnim finale. Tym razem fani uważają, że awans był możliwy dzięki znacznie wyższemu niż wcześniej wsparciu jurorów. Czy tak faktycznie było? Przekonamy się po finale Eurowizji, gdy Eurovision.tv opublikuje wszystkie wyniki.

Kasia Moś została bardzo ciepło powitana na konferencji prasowej zwycięzców i jako jedyna zwróciła uwagę na to, że w finale zabrakło paru istotnych graczy – wymieniła Finlandię oraz Łotwę. Podobnie jak Portugalczyk, miała dziennikarzom coś do powiedzenia w kwestii przesłania i swojej misji – on mówił o uchodźcach, a ona o złym traktowaniu zwierząt w Polsce. Wokalistka była przeszczęśliwa, bardzo dziękowała wszystkim za ogromne wsparcie, przytulała się z polskimi fanami oraz udzielała mnóstwa wywiadów. Jako jedyna spośród dziesięciu finalistów została w Centrum Prasowym tak długo – chciała każdemu poświęcić chociaż chwilę. Gratulacje składali jej (i polskim fanom) dziennikarze z całej Europy, w tym redaktorzy poczytnych portali Wiwibloggs czy ESCkaz oraz wielu miłośników Eurowizji z różnych krajów. Często słychać było głosy, że Polski nie traktowano jako kandydata do finału, ale występ na żywo i świetne wykonanie „Flashlight” spowodowało, że wielu fanów zmieniło zdanie.

Awans do finału był tematem polskich mediów wczoraj wieczorem. Onet.pl przygotowywał relację „minuta po minucie”, którą przeczytać można TUTAJ. Podobnie zrobiły też Fakt.pl – TUTAJ, Plotek – TUTAJ oraz Party.pl – TUTAJ. O sukcesie Polski informowały m.in. Gazeta.pl, Rzeczpospolita, Dziennik Zachodni, TVN24, Interia.pl, Telewizja Republika, JastrzabPost („Zaśpiewała jako jedenasta – pomiędzy reprezentacjami Grecji i Mołdawii. Ubrana w piękną, białą suknię Mario Menezi eksponującą jej ciało, pewnym i silnym głosem wykonała piosenkę Flashlight. W tle dominował kolor niebieski a wizualizacje świetlne układały się w gwiazdy i trójwymiarowe zwierzęta„) czy RMF FM („Kasia Moś występująca w barwach naszego kraju z piosenką „Flashlight” zachwyciła świetnym i na tle innych uczestników wyjątkowo profesjonalnym wykonaniem. Widzowie docenili minimalizm w show na scenie i maksymalizm w wykonaniu, głosując na Polkę i zapewniając jej awans do wielkiego finału„). „Jeżeli dodamy do tego, że nasza reprezentantka nie była do końca zdrowa i na scenę wyszła na antybiotykach, to śmiało można powiedzieć, że sukces został wywalczony z dużym poświęceniem.” – informuje Plotek.

Ilość punktów, które otrzymała Polska w półfinale Eurowizji 2017 to tajemnica. Dziesiątka uczestników, którzy przeszli do finału Eurowizji 2017, została wyczytana po głosowaniu w losowej kolejności – wszystko po to, by nie sugerować widzom, jak powinni głosować w finale. Tak więc wyczytanie Kasi Moś jako szóstej finalistki nie pokazuje, ile punktów Polska otrzymała w głosowaniu w półfinale” – informuje Eska. „Kasia wystąpiła w białej sukni z dużym dekoltem i przezroczystym dołem. Na scenie towarzyszył jej skrzypek. Polka zaśpiewała mocnym głosem i jej występ można zaliczyć do udanych. Na koniec krzyknęła ze sceny: Dziękuję Europo, kocham Was wszystkich!” – wspomina Pudelek. „Szczęśliwy półfinał, bo Polska awansowała do finału Eurowizji! Kasia Moś wypadła fantastycznie w Kijowie, a jej występ podbił serca nie tylko jurorów, ale również widzów. Trzeba przyznać, że dała z siebie wszystko, a piosenka „Flashlight” mocno wybrzmiała na eurowizyjnej scenie. Najwyraźniej towarzystwo brata dodało Kasi otuchy!” – czytamy na SE.pl

Wirtualna Polska twierdzi: „Sukces naszej wokalistki nie był murowany. Piękny głos, strojna suknia i zachwycające efekty specjalne podczas występu to już klasyk na nikim nie robi wrażenia. Moś miała dobrą piosenkę, ale istniały obawy, że to może za mało na wygraną? Na pewno z pomocą przyszedł nam dość niski poziom tego półfinału, dzięki któremu świetnie przygotowana Kasia mogła lśnić jak diament”. Sporo na temat Eurowizji przeczytać można oczywiście na Party.pl, który…zauważył podobieństwo pomiędzy niektórymi uczestnikami Eurowizji a polskimi celebrytami – TUTAJ. „Zrobić to, co zrobiłam teraz a może nawet jeszcze lepiej. W sensie super zaśpiewać i wczoraj naprawdę, może pierwszy lub drugi raz w swoim życiu byłam z siebie odrobinę dumna” – to jest cel Kasi Moś w finale – powiedziała tak w rozmowie z Viva.pl po awansie do finału.

Polska w finale nie ma szans na wygraną – twierdzą bukmacherzy. W notowaniach wciąż najwyżej są Włochy, później Portugalia oraz Bułgaria. W top5 są również Belgia ze Szwecją. Polska znajduje się na siedemnastej pozycji. Teraz jednak ważne jest, by dobrze się zaprezentować i zdobyć serca zarówno widzów jak i jurorów oraz pokazać, że Polska nie jest gnębiona przez komisje, jeśli ma na Eurowizji naprawdę profesjonalnie przygotowanego reprezentanta ze świetnym występem.

Przed Kasią Moś teraz chwila odpoczynku. Na scenę w IEC wróci dopiero w piątek o 11:30 (czasu polskiego) gdy weźmie udział w próbie sekwencji otwarcia wielkiego finału. O 15:00 rozpocznie się pierwsza próba generalna, o 21:00 druga – ta jurorska. Wielki finał odbędzie się w sobotę o 21:00. O tym, z którego miejsca startowego wystąpi Kasia Moś dowiemy się w nocy z czwartku na piątek. Kolejność ustalą organizatorzy, a Kasi może przypaść pozycja od 1 do 13. W tej samej części stawki wystąpią też m.in. reprezentanci Armenii, Azerbejdżanu, Portugalii, Włoch czy Mołdawii.

Zdjęcia Kasi Moś z konferencji prasowych oraz materiały zakulisowe dostępne są na grupie Dziennika Eurowizyjnego na Facebooku.


  • RSS