Ukraiński dziennikarz i prezenter telewizyjny Volodymyr Biriukov o Kijowie, Eurowizji, Ukrainie, O.Torvald i Kasi Moś!

W Kijowie trwają gorączkowe przygotowania do Eurowizji 2017 i startu sezonu prób, który zaplanowano już na 30 kwietnia! Wtedy też ruszą specjalne transmisje live Dziennika Eurowizyjnego na Facebooku, dzięki którym będziecie mogli zobaczyć jak wygląda konkurs zza kulis oraz poczuć atmosferę zarówno miasta jak i przygotowań! Tymczasem na pytania Dziennika Eurowizyjnego odpowiedział Volodymyr Biriukov, ukraiński dziennikarz i prezenter telewizyjny, od ośmiu lat zaangażowany w Eurowizję – zna wiele skandali i sekretów konkursu oraz przeprowadził ponad 3 tys. wywiadów z wykonawcami związanymi z tym show.

Czy potrafisz opisać swoje emocje, gdy okazało się, że Twój kraj po raz drugi w trak krótkim czasie wygrał Eurowizję?

Myślę, że nigdy nie zapomnę tych emocji, jakie miałem w Sztokholmie. To prawda – jechaliśmy po zwycięstwo, ale Eurowizja zawsze jest loterią i wiedzieliśmy o tym. W trakcie podawania wyników ukraińska delegacja kurczowo trzymała się za ręce – można było poczuć ekscytację każdej z osób. To niezapomniane chwile, bo byliśmy zjednoczeni! Gdy prowadzący ogłosili zwycięstwo Ukrainy działo się tak wiele, że nie pamiętam szczegółów. Skakaliśmy, płakaliśmy, dziękowaliśmy sobie nawzajem za świetnie wykonaną robotę. Dziękowaliśmy też naszym kolegom z innych państw, przyjmowaliśmy gratulacje. Pamiętaj, że w tej euforii zgubiłem swój telefon.

Jesteś zadowolony z faktu, że to właśnie Kijów wygrał walkę o tytuł gospodarza? A może miałeś innego faworyta w „Bitwie Miast”?

Szczerze mówiąc, byłem bardzo zawiedziony tą decyzją! Dla mnie Eurowizja to wyprawa, a w tym roku konkurs odbywa się w mieście, w którym mieszkam! W związku z tym w maju nie zwiedzę nowego miasta, tak jak to było w innych krajach…Będę jednak dzielił się doświadczeniem ze wszystkimi, który przyjadą do mojego miasta. Kijów to europejskie miasto i jest niesamowite! Nie jest nudne, nigdy nie śpi i zawsze jest młode. Faktem jest, że Eurowizja pomaga rozwinąć infrastrukturę i turystykę, ale Kijów to stolica i większość jest już zrobiona. Chciałem, by Europejczycy odkryli inną Ukrainę. Ukrainę nadmorską czy Ukrainę arystokratyczną albo kulturalną. Lwów jest duszą Ukrainy, Kijów sercem, a Odessa wolnością. Trzymałem kciuki za Lwów i Odessę bo te miasta potrzebowały konkursu. Wspierałem praktycznie każde miasto, poza Kijowem.

Dlaczego powinniśmy odwiedzić Kijów i czego możemy się po tym mieście spodziewać?

Kijów to europejskie miasto! Nie sądzę, by znacznie różniło się od innych dużych miast, ale jest tu wyjątkowa atmosfera i poczujecie ją, gdy odwiedzicie stolicę. Każdy znajdzie tu coś dla siebie – uwierz mi! Mamy piękną architekturę, mnóstwo parków i kościołów, miejsca historyczne. Ale najważniejsze jest to, co ukraińskie – jedzenie i piękne dziewczyny! To mówią wszyscy goście, a ja się z nimi zgadzam! Powiem jedno – ludzie spędzą tu wspaniały czas w trakcie konkursu. Jesteśmy bardzo gościnni i mamy słowiańską duszę! Czekamy na Ciebie!

Przed ostatnie miesiące ukraińskie media, politycy czy inne osoby związane z przygotowaniami do konkursu bombardowały nas wiadomościami, plotkami, domysłami, skandalami i oświadczeniami co stworzyło niesamowity chaos komunikacyjny…

Pracuję przy Eurowizji od 8 lat i żaden konkurs nie obył się bez skandalu! Zawsze pojawią się sytuacje, które pokażą jakieś państwo lub uczestnika w złym świetle. To bardzo smutne. Ale Eurowizja to show telewizyjne więc coś smutnego i złego jest zawsze jednocześnie interesujące dla widza. Tak, Ukraina jest w tym momencie rekordzistą w złych wiadomościach – zgadzam się. Ale to w żaden sposób nie wpływa na jakość show. Eurowizję w Kijowie robią profesjonaliści, ludzie, którzy znają się na swojej pracy – mają wiedzę i doświadczenie! Uwierz mi, możemy zaskoczyć!

Sądzisz, że goście, fani i delegacje będą zadowoleni z organizacji imprezy na Ukrainie?

Myślę, że wszyscy będą szczęśliwi! Otrzymaliśmy szansę zaproszenia do siebie całego świata i użyjemy jej. Wszystkie problemy to chwilowe przeszkody! Eurowizja już jest historią, a my uczynimy ją jeszcze wspanialszą.

Co sądzisz o trzech prowadzących? Czego możemy się po nich spodziewać?

To dobry eksperyment! W tym roku będzie to w pełni męski team…Znam ich, to moi koledzy i dobrzy przyjaciele. Świetnie poradzą sobie z tym zadaniem!

Jaki jest główny cel Ukrainy podczas Eurowizji? Jaki wizerunek kraju będziecie promować podczas konkursu?

To pytanie lepiej zadać organizatorom! Ale z tego co wiem naszym zadaniem jest zorganizować Eurowizję w najlepszym możliwy sposób oraz zaprezentować ukraińską kulturę całemu światu! Bardzo ważne jest obalić wiele stereotypów, które powstały na temat tego kraju. Mam nadzieję, że to się uda…Ukraińcy będą podczas Eurowizji patrzeć na swoje państwo w zupełnie nowy sposób i chcę wierzyć, że to możliwe! To także okazja by spotkać nowych ludzi, nawiązać nowe relacje, wymieniać się poglądami, poznawać nowe kultury i usprawniać swój angielski…I zrozumieć, że jesteśmy bardzo podobni do reszty Europy.

Czy jesteś zadowolony z wyników preselekcji ukraińskich i wygranej O.Torvald? Jakiego wyniku się spodziewasz i kto jest Twoim eurowizyjnym faworytem?

Miałem dwóch faworytów podczas preselekcji: Tayannę i O.Torvald. Ci artyści otrzymali najwięcej punktów od jurorów i widzów! Do końca byłem jednak pewien, że Ukraina znowu postawi na piękną kobietę z silnym wokalem…wyniki nieco mnie zaskoczyły! Po raz pierwszy w historii Ukraina wysyła muzyków rockowych! To kolejny dowód na to, że zmieniamy się i mamy różnorodną muzykę! Ich występ będzie żywiołowy i zapamiętywalny. Publika ich pokocha, będzie się o nich sporo mówiło. Co do moich faworytów…za wcześnie by o tym rozmawiać…poczekajmy do maja! Wybieram swoich faworytów dopiero, gdy zobaczę ich występy. Na razie mogę powiedzieć, że na mojej playliście często pojawiają się piosenki z Belgii, Gruzji, Białorusi, Norwegii, Łotwy i Francji – ale to nic nie znaczy! 

Jak oceniasz polski utwór „Flashlight” Kasi Moś?

Eurowizja jeszcze się nie zaczęła, ale ja spotkałem Waszą reprezentantkę już dwa razy – w Kijowie i w Rydze. To bardzo sympatyczna i charyzmatyczna wokalistka. Nie lubię ballad, ale „Flashlight” jest wyjątkowe i w pewien sposób specyficzne, a przesłanie, jakie w sobie ma jest niezwykle wartościowe i godne uwagi! Życzę Wam jak największego sukcesu podczas Eurowizji!

Jaka będzie Twoja rola podczas sezonu eurowizyjnego w maju?

Jedyną rzeczą, jakiej w tym roku nie będę robić będzie…śpiewanie! (Żartowałem). Będę zaangażowany w parę projektów związanych z Eurowizję – będą transmisje na żywo dla telewizji, 10-odcinkowy program o konkursie dla telewizji ukraińskiej, przygotowywanie dużego projektu dla FM-TV na temat kuis i najciekawszych momentów show. Na pewno będzie też wiele niespodzianek. Teraz trwają przygotowania i debaty! W międzyczasie – pakujcie się do Kijowa i witamy na Ukraine! Celebrujcie święto muzyki razem z nami!

,

  • RSS