Polska przed Eurowizją 2017: Znamy już sześć utworów konkursowych! Posłuchaj „Faces” Carmell i pięciu innych piosenek!

Wczoraj wieczorem Telewizja Polska ogłosiła nazwiska dziesięciu wykonawców, którzy wystartują w sobotnim finale narodowym „Krajowe Eliminacje 2017″. Niestety, nie podano ile nowych piosenek dostarczono do siedziby w tym dodatkowym czasie oraz, co istotne, nie przekazano do wiadomości publicznej nazwisk osób, które wszystkie te piosenki oceniały. Nieoficjalnie mówi się, że utwory oceniały osoby utworzone przez zarząd TVP, ale w odróżnieniu od lat wcześniejszych, tym razem w skład komisji nie wchodziły osoby znane w branży muzycznej. Będą to pierwsze polskie preselekcje bez udziału zespołów, a o tytuł reprezentanta Polski powalczy trzech mężczyzn i siedem kobiet. Tylko jeden utwór zostanie wykonany po polsku – pozostałe przygotowane są w języku angielskim.

Pierwszy na liście znalazł się Martin Fitch, dla którego będzie to już drugi start w finale narodowym po zwycięstwie w 2010 roku z utworem „Legenda„. Wokalista reprezentował Polskę podczas Eurowizji w Oslo, niestety nie zdobył awansu do finału. Będzie trzecim, po Edycie Górniak i Ich Troje, byłym reprezentantem Polski, który ponownie startuje w polskich selekcjach narodowych. Tym razem wykona utwór „Fight for us”, którego premiera odbędzie się 14 lutego, czyli w Walentynki. Autorami utworu są Martin Fitch oraz Sean Kennedy.

Do polskich preselekcji powraca także Katarzyna Moś, która staje się naszą narodową weteranką walki o Eurowizję. Zadebiutowała w konkursie w 2006 roku, a rok temu powróciła z bardzo dobrym utworem „Addiction„. Chociaż nie wywalczyła topowej pozycji, została zapamiętana i wielu fanów teraz traktuje ją jako faworytkę do zwycięstwa. Piosenkę „Flashlight” przygotowała wraz z Pete’m Barringerem (współpracował m.in. z Kate Ryan, Ivaną Banfić czy Belle Perez) oraz z Rickardem Bonde Truumeelem. Premiera utworu odbyła się niedawno w „Dzień Dobry TVN”, a od dziś w Internecie dostępny jest też teledysk do piosenki. „Moi kochani, cytując klasyka… Yes, yes, yes. Udało się, dostaliśmy się do preselekcji. Dziękujemy‼‼‼‼” – napisała wczoraj na oficjalnym fanpage.

Trzecia na liście jest Carmell z piosenką „Faces”. Pod tym pseudonimem ukrywa się Małgosia Bernatowicz, uczestniczka „The Voice of Poland”, a także córka znanej aktorki – Ewy Kasprzyk. Poza Małgosią, nad kompozycją i tekstem pracowali też Marcin Kuczewski oraz Paweł Jurczak. Swoją muzyczną podróż rozpoczęła tworząc muzykę w duecie MASHMISH, z którym dotarła do finału muzycznego show „Must Be The Music”. Po wydaniu debiutanckiej płyty duetu, tworzone przez Carmell kompozycje były wykorzystywane min. w serialach „Prawo Agaty” i „Na dobre i na złe”. Obecnie rozpoczęła solową karierę i pracuje nas autorskim materiałem, a „Faces” ten album zapowiada.

Kolejną kandydatką jest Agata Nizińska, 32-letnia aktorka i wokalistka, prywatnie wnuczka Wojciecha Pokory. Na Eurowizję chciałaby pojechać z balladą „Reason” napisaną przez Allana Richa, Juda Friedmana (współpracującego m.in. z Whitney Houston, Toni Braxton czy Leann Rimes) oraz Marcina Kindlę, zwycięzcę Baltic Song Contest w Karlshamn u boku Piotra Kupichy. Kindla wydał trzy albumy solowe, współpracował też z wieloma polskimi artystami. Wracając jeszcze do Agaty, wielu fanów uważa, że artystka ma głos podobny do Celine Dion. Czy to będzie jej główny atut? „To dla mnie olbrzymi zaszczyt. „Reason” to pierwszy utwór z albumu nad którym właśnie pracuję, więc tym bardziej się cieszę, że spotkał się z tak dobrym przyjęciem!” – napisała na swoim fanpage.

Rafał Brzozowski to zdecydowanie „największe” nazwisko tegorocznego finału, przez co od razu przyczepiono mu łatkę faworyta i uznano (przynajmniej wielu tak już twierdzi), że wokalista wygra głosowanie publiczności i ma spore szanse na reprezentowanie Polski w Kijowie. Nie znamy jeszcze jego utworu - „Sky over Europe” napisane zostało już 2 lata temu, ale dopiero niedawno doczekało się angielskiej wersji i zostało w ostatniej chwili zgłoszone do konkursu. Także za ten utwór odpowiedzialny jest Marcin Kindla, który przygotował go wraz z Marcinem Dutkiewiczem. „Bardzo aktualna piosenka, mega na czasie i zmuszająca do refleksji. Cieszę sie ogromnie i mam nadzieje ze Wy tez razem ze mną!! Tak jak pisałem będę walczył, bo taki jestem” – napisał wokalista.

Isabell Otrębus-Larsson może nie jest znaną wokalistką w Polsce, ale nazwisko kompozytora na pewno wiele mówi…Szwedom. Piosenkę „Voiceless” napisał Fredrik Kempe, twórca wielu utworów z „Melodifestivalen” i samej Eurowizji, m.in. „Cara Mia”, „Hero” (ESC 2008), „La Voix” (ESC 2009), „Popular” (ESC 2011) czy „Undo”. W tym roku nie ma żadnego utworu w preselekcjach szwedzkich, ale swoją piosenkę zgłosił do Polski. Isabell uczestniczyła w szwedzkim „Idolu” i polskim „Mam talent”. Występowała na Eurowizji 2014 jako chórzystka Sanny Nielsen. Premiera „Voiceless” odbędzie się już niebawem. „Nie mam jeszcze oficjalnej informacji od wytworni ale powinna sie pojawic na Spotify na poczatku tygodnia!” – informuje wokalistka.

Udział Lanberry w polskich preselekcjach od początku łączony jest z kontrowersjami wokół regulaminu Eurowizji i słynnej daty „1 września”. Zgodnie z regulaminem EBU utwory, które miały swoją premierę wcześniej nie mogą uczestniczyć w konkursie, oczywiście zdarzają się wyjątki, ale tylko wtedy, jeśli udowodnione zostanie, że wcześniejsza publikacja nie wpłynie na większą popularność piosenki. Małgorzata Uściłowska opublikowała utwór „Piątek” w sierpniu zeszłego roku, a preselekcyjne „Only Human” to angielska wersja tego utworu. O sprawie było już głośno w trakcie trwania etapu zgłoszeniowego, nieoficjalnie mówiło się, że TVP prowadzi negocjacje z EBU w tej sprawie, a sama zainteresowana pracuje nad nową wersją piosenki, jednak jakkolwiek ten utwór nie byłby zmieniony, nadal traktowany będzie jak angielska wersja piosenki opublikowane w sierpniu. Na razie nie wiadomo jaka będzie przyszłość tej kandydatki i co się stanie w przypadku zwycięstwa Lanberry w polskich preselekcjach. Na „Only Human” stoją Małgorzata Uściłowska, Piotr Siejka (współpracował m.in. z Edytą Górniak, Natalia Kukulską czy Kasią Cerekwicką) oraz Sarah Reeve.

Udział Anety Sablik i Pauli Ignasiak nie jest niespodzianką, gdyż wokalistki często wymieniane były w gronie faworytek do awansu do finału. Zwyciężczyni jednej z edycji niemieckiego „Idola” wykona utwór „Ulalala” napisany przez Kevina Zubera (mąż wokalistki), Maciej Puchalski oraz Heavynn Gates. Warto przypomnieć, że Aneta wygrała głosowanie czytelników Dziennika Eurowizyjnego na najlepszy utwór spośród wszystkich zgłoszonych i opublikowanych propozycji. Udział Pauli Ignasiak jest natomiast krytykowany przez wielu miłośników Eurowizji – twierdzą oni, że wokalistka dostała się do finału nie z powodu utworu, ale by podbić wyniki oglądalności show. Ballada będzie jedynym utworem preselekcyjnym zaśpiewanym po polsku. „Chcę tam z Tobą być” to dzieło Michała Kacprzaka. Do utworu powstał już teledysk wyreżyserowany przez Błażeja Jankowiaka.

Ostatni na liście jest Olaf Bressa, młody raper z Kalisza, który kiedyś dotarł do finału programu „Mam Talent”. W preselekcjach wykona „You look good” autorstwa piosenkarza z Anglii - Ashley’a Hicklina (współpracował m.in. z Tomem Dice, Elaizą i Waylonem), Rufusa Hamsena i DJ Farhota, który pisał np. dla Nneki czy Rity Ora. Utwór nie został jeszcze opublikowany.

W tym roku preselekcje nie obfitują w znane nazwiska, ale większość znanych nam już utworów (oraz te, które nie miały jeszcze premiery, ale autor Dziennika Eurowizyjnego miał okazję je poznać) reprezentuje dość wysoki poziom, co sprawi, że walka będzie bardzo wyrównana! Emocji na pewno nie zabraknie! Gdy tylko wszystkie utwory zostaną opublikowane, na Dzienniku Eurowizyjnym ruszy głosowanie „Nasz Faworyt PL2017″, w którym każdy będzie mógł utworzyć swój własny ranking dziesięciu konkursowych utworów.

 

3 comments on “Polska przed Eurowizją 2017: Znamy już sześć utworów konkursowych! Posłuchaj „Faces” Carmell i pięciu innych piosenek!
  1. Dużo osób krytykuje wybór TVP, ale ja będę bronił podjętej decyzji. TVP postawiła na jakość, a nie nazwiska. Na ESC liczy się przede wszystkim piosenka, a nie nazwisko, poza tym polscy wykonawcy poza nielicznymi przypadkami w ogóle nie są znani za granicą, więc nazwisko nie ma znaczenia. KE skręca w stronę muzyki alternatywnej i ambitniejszej, co mi się bardzo podoba.Michał rok temu obronił się jakością i w tym kierunku trzeba iść.
    Co do opublikowanych kandydatów, to bardzo podoba mi się Kasia Moś, spore zaskoczenie dla mnie to Carmell – bardzo fajny utwór i Agata Nizińska. Do Lanberry jakoś nie mogę się przekonać. Paulla ma duży potencjał, ale piosenka mi się nie podoba. Aneta Sablik to całkowicie nie moja bajka. Martin Fitch śpiewa doskonale i z 2010 wyciągnął odpowiednie wnioski i jestem o niego spokojny, bo bardzo dobrze śpiewa na żywo.

    Wszystko rozstrzygnie się podczas występów na żywo

  2. Z piosenek które na ten moment zostały zaprezentowane nie wybrałbym niestety żadnej. To są utwory co najwyżej przeciętne, żaden mnie nie zauroczył. Gdybym miał wybierać z tego co jest to albo pani Kasia Moś (wspaniały talent wokalny), albo Lanberry (naprawdę świetny angielski).

    Szkoda że nie mamy Madoxa. W zeszłym roku miał świetną propozycję śpiewną po francusku do której powstał teledysk-arcydzieło na światowym poziomie, mimo to jego propozycja wtedy też została odrzucona. Szkoda że nie mamy disco-polo, skoro tak duża widownia identyfikuje się z tego typu muzyką. Postawiono na nijakie ballady. Wykonawcy dobierani nie wiadomo z jakiego klucza (albo wiadomo). Jak ten konkurs ma zdobywać nad Wisłą popularność, skoro tak się go uwala rok rocznie?

    Liczę że wśród nieopublikowanych jeszcze utworów znajdzie się ta jedna perełka (ale wielkich nadziei nie mam). W tym roku finału nie będzie – szkoda.

  3. Dla mnie z całości pozytywnie wyróżnia się „Faces” CARMELL i „Flashlight” Kasi Moś.
    Bardzo dobre piosenki i oryginalne głosy!

    Niestety Brzozowski dał ciała a podobno Fitch to plagiat???

    Zawiedziony jestem propozycją Anity Sablik, dziewczyna ma świetny głos ale słabą, niewyróżniającą się piosenkę.

    Może jeszcze Lanberry daje radę w całym tym zestawieniu…

Komentarze są wyłączone


  • RSS