Archiwa

 

Maj 2012
P W Ś C P S N
« kwi    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

  • Wszystkich wizyt: 234967
  • Dzisiaj wizyt: 127
  • Wszystkich komentarzy: 27037

Witam!

Dziennik Eurowizyjny powstał w styczniu 2004 roku i od tego czasu codziennie dostarcza fanom i miłośników Eurowizji najświeższych wiadomości ze świata konkursu i nie tylko!

Eurowizja 2013

Sztokholm gospodarzem ESC 2013?

Co prawda SVT jeszcze nic oficjalnie nie ustaliła, ale mówi się, że Eurowizja 2013 trafi jednak do stolicy Szwecji – Sztokholmu. Tego zdania jest też Aftonbladet, który dziś przygotował gotowy przepis na to, jak zrobić udaną Eurowizję w przyszłym roku. Jako arena zmagań posłuży Friends Arena, nowy obiekt, największy stadion w krajach nordyckich. To właśnie tam na pewno odbędą się przyszłoroczne preselekcje szwedzkie. Friends Arena, ze względu na swoją nazwę, byłaby też zachętą do powrotu Armenii, która nie brała udziału w ESC 2012 ze względu na złe stosunki z Azerbejdżanem – twierdzi dziennik. Niestety, Friends Arena jest już zarezerwowana na Svenska Cupen, które odbędą się w maju 2013 i to wydarzenie sportowe kolidować będzie z Eurowizją. Wg dziennika prowadzącą ma być Sarah Dawn Finer, która wczoraj (pod postacią Lyndy) podawała szwedzkie punkty. Wcześniej popularna wokalistka prowadziła MF 2012. Jej pomocnikami podczas ESC 2013 mają być Lena Ph (ESC 2004), Charlotte Perrelli (ESC 1999, 2008) i Mans Zelmerlow (foto) – piosenkarze, którzy też mieli już przygodę z prowadzeniem Melodifestivalen. Kto wie, może Mans Zelmerlow zechce jednak powalczyć o reprezentowanie Szwecji w przyszłym roku? Producentem całego show ma być oczywiście Christer Bjorkman, szef delegacji szwedzkiej i dyrektor MF. Jego wieloletnie doświadczenie na pewno pozwoli na zorganizowanie najlepszej Eurowizji – twierdzą redaktorzy. Aftonbladet myśli też już nad tym, jak Szwedzi mogą zaskoczyć Europę. Marzy im się reaktywacja ABBY oraz wielki Interval Act z najważniejszymi zwycięzcami ESC, oczywiście z reprezentantami Szwecji na czele. Co z tego wyjdzie i czy Szwedzi zrobią najlepszą (niekoniecznie najdroższą) Eurowizję w historii? Liczymy na to!

Austria potwierdza udział w Eurowizji 2013. Telewizja ORF jest zadowolona ze swoich reprezentantów i występu jaki przygotowali. Niestety w tym roku duet reprezentujący Austrię zajął w półfinale ostatnie miejsce. Szybkie podjęcie decyzji o uczestnictwie w kolejnej edycji daje zarówno nadawcy jak i artystom więcej czasu na przygotowanie nowych piosenek.

Albania weźmie udział w Eurowizji 2013. Wczoraj Rona Nishliu osiągnęła w finale ogromny sukces, zajmując 5. miejsce. Dodatkowo telewizja albańska zanotowała ogromne zainteresowanie finałem konkursu – oglądało go ponad 700 tys. widzów. Dziś rano w jednej z telewizji prywatnych Anjeza Shahini i Olta Boka dyskutowały na temat rezultatu „Suus” oraz debatowały nad przyszłą formułą wyboru reprezentanta.

Z Eurowizji nie zrezygnuje też Białoruś. Chociaż Litesound nie dostali się do finału, telewizja białoruska jest nadal chętna do udziału w konkursie i już myśli nad zmianami w formacie preselekcji.

Komentator armeński poinformował wczoraj, że Armenia planuje wrócić do Eurowizji w 2013 roku.

Ruszyło już głosowanie na najgorszy strój tegorocznych uczestników ESC. Kto zdobędzie nagrodę im. Barbary Dex? Głosujcie TUTAJ.

OGAE Macedonia wystosowało oficjalne pismo do Kaliopi, w którym dziękują jej za godne reprezentowanie Macedonii i gratulują sukcesu, jaki odniosła. Nie chodzi już tylko o wejście do finału i zajęcie 13. miejsca, ale też o zdobycie prestiżowej nagrody Azerskiej Akademii Muzycznej. Fani mają nadzieję, że przed piosenkarką jeszcze wiele lat sukcesów, nie tylko w regionie, ale i w całej Europie.

Portal Oikotimes.com twierdzi, że tegoroczną „nagrodę im. Kate Ryan” powinny dostać Ivi Adamou i Eleftheria, czyli reprezentantki Cypru i Grecji. Zazwyczaj tytuł następczyni Kate Ryan otrzymują reprezentacje, które są faworyzowane, a nie wchodzą do finału (rok temu była to Norwegia). W tym roku, zdaniem Oikotimes, wszyscy faworyci weszli do finału, więc następcę wybrano spośród sobotniej stawki. A może takie „wyróżnienie” należy się Evie Boto ze Słowenii lub Tooji’emu z Norwegii?

EUROWIZJA 2012 za nami

LOREEN NA TOPIE

Wczorajszy finał Eurowizji nie przyniósł co prawda nowego rekordu punktowego, ale Loreen i tak może się uważać za nową podwójną rekordzistkę. W marcu zdobyła najwięcej punktów w historii Melodifestivalen, a wczoraj zdobyła największa ilość dwunastek dla kraju zwycięskiego – 18 państw uznało ją wczoraj za najlepszą (Loreen dostała dwie dwunastki więcej niż Alexander Rybak). Podczas konferencji prasowej wyznała, że zdołała wygrać bo…nie myślała zbyt dużo o występie. Dużo za to spała, dużo jadła. Serdecznie podziękowała wszystkim Szwedom, którzy doprowadzili do jej wygranej w Melodifestivalen. Ma nadzieję, że „Euphoria” pozostanie z Europą tak długo, jak to będzie możliwe. Już teraz utwór jest hitem w kilku krajach i można liczyć na to, że popularność tej piosenki jeszcze się zwiększy. Utwór jest też grany w kilku polskich rozgłośniach radiowych. Kompozycja G:ssona zdobyła też wczoraj dwie nagrody specjalne: nagrodę kompozytorów i nagrodę komentatorów. Z kolei „When the music dies” otrzymało nagrodę dziennikarzy.

Na razie nie wiadomo w którym mieście odbędzie się przyszłoroczna Eurowizja. Bjorkman poinformował, że pod uwagę branych jest kilka miast i kilka obiektów. Jon Ola Sand również pogratulował Szwedom zwycięstwa i już teraz zaprosił przedstawicieli SVT na spotkanie w Genewie, gdzie w czerwcu ustalane będą pierwsze szczegóły Eurowizji 2013. Szwecja została też przedstawiona jako przykład dla Europy – kraj, który Eurowizją żyje i doskonale wykorzystuje konkurs w swoim muzycznym show-biznesie.

Portal Aftonbladet przygotował ankietę, w której internauci mieli ocenić najlepszy utwór Szwecji, który wygrał Eurowizję. 65,43% zdobyła ABBA i „Waterloo”, ale Loreen z „Euphorią” zajęła 2. miejsce z wynikiem 27,77% głosów. Carola, Charlotte Perrelli i Herrey łącznie zebrali ok. 7% głosów. Dziś strona internetowa tego najpopularniejszego w Szwecji tabloidu pełna jest informacji o Eurowizji. TUTAJ można zobaczyć screeny z europejskich dzienników, które informowały o zwycięstwie Szwecji.

CO NAS CZEKA?

Kolejna Eurowizja dopiero za rok, ale w międzyczasie tych najbardziej zagorzałych fanów czeka kilka dodatkowych atrakcji. W tym roku będziemy mieli polski akcent na czarnogórskim festiwalu „Suncane Skale” – Polskę reprezentować będzie Marcin Mroziński (ESC 2010), więc na blogu pojawiać się będzie mnóstwo wiadomości z tym wydarzeniem związanych. Dodatkowo wkrótce ruszy zapowiadane już wcześniej głosowanie, w którym czytelnicy bloga wybiorą najlepszą piosenkę w historii polskich preselekcji eurowizyjnych. Za parę dni ruszy też cykl historyczny – historia Szwecji na Eurowizji, ale też (bo nie można tego oddzielać) historia Melodifestivalen – najpopularniejszych preselekcji w Europie. Po wakacjach ruszy sezon selekcyjny przed dziesiątą edycją Eurowizji dla Dzieci 2012 i powoli zaczną się też pojawiać kolejne informacje na temat Eurowizji 2013 – nadawcy będą potwierdzać udział i publikować regulaminy wyboru reprezentanta. Wstępne deklaracje o udziale w ESC 2013 złożyły Czarnogóra, Węgry, Holandia i Hiszpania. Otwartą drogę do powrotu ma też Armenia, bowiem nadawca ARMTV transmitował wczorajszy finał, a komentatorzy często żartowali sobie zorganizatorów. Czy powróci Polska? Powrót tego kraju jest możliwy nawet, gdy TVP nie transmitowała Eurowizji 2012.

Historia się powtarza?

Po ubiegłorocznym zwycięstwie Azerbejdżanu i fladze tureckiej dumnie wnoszonej przez Nikki na scenę wszyscy wiedzieli, że Eurowizja w Baku będzie bardzo…turecka. Wielokrotnie fani porównywali do siebie roczniki 2004 i 2012. Teraz okazuje się, że i wyniki z tych dwóch konkursów są do siebie bardzo podobne. Norwegia zakończyła swoją rywalizację na ostatnim miejscu w finale zarówno w 2004 jak i w 2012 roku, a co ciekawe, w Stambule i Baku na porażkę Norwegii spoglądali ci sami reprezentanci Serbii i Islandii - Zeljko i Jonsi, którzy zresztą zajęli podobne miejsca jak w 2004 roku. Kraje „tureckie” są szczęśliwe dla Albanii - dwa najwyższe rezultaty eurowizyjne Albańczycy osiągnęli właśnie w Stambule i Baku. Podobnie z Niemcami i Hiszpanią - te kraje zajęły takie same pozycje w dwóch konkursach (Niemcy na ósmym miejscu, Hiszpania na dziesiątym). Gospodarze ESC 2004 i 2012 – Turcja i Azerbejdżan - zajęli w swoich finałach takie same pozycje – miejsce czwarte. Dwa „tureckie” konkursy Eurowizji przyniosły awans zarówno Grecji jak i Cyprowi, przy czym zarówno w 2004 jak i 2012 te dwa kraje zajęły miejsca koło siebie. Zarówno w Stambule jak i w Baku Słowenia zakończyła rywalizację na przedostatnim miejscu w półfinale. Zarówno w Turcji jak i Azerbejdżanie kraj Big4-5 otwierał stawkę konkursową.

Co by było, gdyby…

Gdyby podczas wczorajszego finału głosowały tylko kraje, które w tym finale występowały, to top4 pozostałoby takie same, natomiast różnica punktowa między Serbią a Azerbejdżanem byłaby mniejsza. Do top5 zaliczona zostałaby też Estonia, natomiast Albania zajęłaby 7. miejsce. Niemcy znalazłyby się wyżej (na szóstym miejscu), a Hiszpania znacznie niżej, bo dopiero na pozycji 15. Cypr i Grecja zajęłyby lepsze pozycje (odpowiednio 10. i 12.). Francja zajęłaby 24. miejsce. Szczegółowe wyniki głosowania jury i widzów poznamy w późniejszym terminie.

Eurowizja 2012 - Analiza wyników

EUROWIZJA 2013 w Europie!

Wielki finał Eurowizji 2012 zakończony – doszło do spodziewanego triumfu utworu „Euphoria” w wykonaniu Loreen, reprezentantki Szwecji. Tym samym Eurowizja wraca do Europy Zachodniej, a dokładniej do kraju, który Eurowizję uwielbia i gdzie każdy fan będzie się czuć jak w raju. O reakcjach Szwedów i Loreen oraz o planach SVT wobec ESC 2013 poinformuję już wkrótce. Dziś najważniejsza jest analiza wyników, które (może poza top3) można uznać za bardzo ciekawe.

01. SZWECJA 372 punkty

Fenomenalny wynik Szwecji, chociaż zabrakło paru punktów by pobić rekord Alexandra Rybaka z 2009 roku. Loreen za swoje wykonanie „Euphorii” zdobyła aż 18 „dwunastek”, w większości z państw zachodniej Europy. Najwyższe noty przyznały jej Austria, Belgia, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Niemcy, Węgry, Islandia, Irlandia, Izrael, Łotwa, Norwegia, Rosja, Słowacja, Hiszpania, Holandia i Wielka Brytania. Na pewno niespodzianką jest najwyższa nota od Rosji. Dziesięć punktów przyznały Loreen Cypr, Serbia, Litwa, Słowenia i Rumunia. Z kolei 8 punktów dały Bośnia, Bułgaria i Gruzja. Jedyny kraj, który nie ocenił zwycięzcy to Włochy – to jednak już drugi z rzędu taki „wybryk” Italii. Rok temu Włosi nie dali Azerbejdżanowi-zwycięzcy ani jednego punktu. Inne kraje bardziej sceptyczne wobec „Euphorii” to Portugalia i San Marino, które na konto Szwecji przekazały tylko po 3 punkty. W półfinale natomiast Szwecja dostała 181 punktów i zajęła 1. miejsce. Uzbierała 6 dwunastek (Estonia, Gruzja, Niemcy, Norwegia, Słowacja, Holandia), 4 dziesiątki (Bułgaria, Litwa, Portugalia, Słowenia) i 3 ósemki (Macedonia, Malta, Wielka Brytania) oraz parę siódemek i szóstek. Najniżej Szwecję oceniła Turcja – 5 punktów.

02. ROSJA 259 punktów

Drugie miejsce dla sympatycznych Buranovskich Babushek to ogromna sensacja, chociaż formacja była wcześniej faworyzowana. I chociaż zarówno w półfinale jak i w finale babcie dalekie były od idealnego wykonania „Party for everybody”, Europie taka propozycja Rosji się bardzo spodobała. Tylko jeden kraj przyznał 12 punktów – zrobiła to wierna Białoruś, natomiast 4 kraje dały po 10 punktów – Ukraina i Azerbejdżan, oraz zgodnie San Marino i Włochy. Grupa zdobyła za to aż osiem ósemek (Belgia, Dania, Estonia, Finlandia, Norwegia, Portugalia, Słowenia, Hiszpania). Jedynym krajem, który nie ocenił Rosji była Szwajcaria. Babushki wygrały swój półfinał (pierwszy) zdobywając 152 punkty. Dostały 4 dwunastki – od Danii, Finlandii, Izraela i Łotwy, 10 punktów od Austrii, a osiem od Szwajcarii (chociaż w finale nie przyznano nic), Czarnogóry, Irlandii i Azerbejdżanu. W półfinale jedynie jury albańskie (nie było televotingu) nie dało żadnego punktu Rosji, natomiast tylko 2 punkty zgodnie przyznały Włochy i San Marino.

03. SERBIA 214 punktów

Co prawda Zeljko Joksimović pewnie nie jest zadowolony z tej pozycji, bo jemu zależało tylko na wygranej, ale i tak poradził sobie znakomicie. Nie ma jednak co ukrywać, że tak wysoki wynik uzyskał w dużej mierze dzięki popularności w regionie. Dostał 12 punktów od Chorwacji, Bułgarii, Czarnogóry i Słowenii, po 10 punktów dały Austria, Bośnia, Macedonia, Niemcy, Norwegia, Szwecja, Szwajcaria i Holandia, a po 8 Grecja i Francja. 11 państw nie przyznało żadnego punktu piosence „Nije ljubav stvar”. W półfinale Serbia zajęła 2. miejsce z wynikiem 159 punktów. 12 punktów w półfinale przyznały Francja, Bułgaria, Macedonia i Słowenia, 10 Bośnia, Chorwacja, Gruzja, Niemcy, Norwegia i Holandia, a po 8 Białoruś, Portugalia, Słowacja, Szwecja i Ukraina. W półfinale tylko Turcja nie dała Serbii żadnych punktów.

04. AZERBEJDŻAN 150 punktów

Faworyzowana przez organizatorów i lokalnych dziennikarzy Sabina Babayeva za swój występ w „płonącej” sukni i z tradycyjnym śpiewakiem mugam w tle zdobyła dobre, czwarte miejsce, co jest na pewno kolejnym sukcesem Azerbejdżanu, zwłaszcza, w organizowanej u siebie Eurowizji. Na szczęście Sabina nie wygrała, a Azerbejdżan za rok wraca do półfinałów. Jak długo jeszcze trwać będzie dobra passa tego kraju i jego parcie do zajmowania jak najwyższych pozycji, nie ważne jakim kosztem? Kto wie, może sprawiedliwości stanie się zadość i to Azerbejdżan będzie za rok krajem kaukaskim, który wyeliminowany będzie już w półfinale (jak to miało miejsce kolejno z Armenią i Gruzją). Na pewno wielu fanów odetchnie wtedy z ulgą, bo drugiej takiej Eurowizji jak w Baku lepiej na razie nie mieć. Sabina dostała 12 punktów od Turcji (spodziewanie), Ukrainy, Litwy i Malty. Ten ostatni kraj ewidentnie ma jakiś układ z Azerbejdżanem, bo to już nie pierwszy taki gest Maltańczyków. 10 punktów przyznały Bułgaria i Gruzja oraz Mołdawia i Rosja. Osiem punktów dali Cypr i Izrael. Co ciekawe, Europa Zachodnia niemal całkowicie zignorowała balladę Sabiny. Jedynie Wielka Brytania, Irlandia i San Marino dały jakiekolwiek punkty, ale łącznie wzmocniło to konto Azerbejdżanu tylko o 7 punktów. Ormianie mogą to uznać za obiecany „bojkot” Azerbejdżanu ze strony krajów Zachodu.

05. ALBANIA 146 punktów

Pierwszą piątkę zamyka Rona Nishliu z Albanii. Jej dramatyczne wykonanie „Suus” zostało bardzo dobrze ocenione przez Europę, co na pewno pokazuje, że nawet tak „trudne” utwory mają szansę na powodzenie. Niestety, w finale Rona zaśpiewała zdecydowanie słabiej, inna była też jej mimika…Mimo to, tak dobry wynik na pewno cieszy, zwłaszcza, że od dziś to Rona staje się najlepszą reprezentantką Albanii w historii Eurowizji (Anjeza Shahini zostaje zdetronizowana). Gratulacje! Albania dostała cztery dwunastki – od Szwajcarii, zgodnie od Włoch i San Marino (te kraje chyba razem ustalały punktacje) i od Macedonii, co na pewno jest ważnym gestem w obliczu ostatnich napięć między tymi dwoma narodami. 10 punktów dały Belgia, Grecja i Czarnogóra, a osiem Austria i Węgry. „Suus” w finale zignorowało większość państw b. ZSRR. W półfinale Rona zajęła 2. miejsce i zabrakło jej 7 punktów, by przegonić Rosję. Dostała pięć dwunastek – od Włoch, Austrii, Azerbejdżanu, Czarnogóry i Szwajcarii, 10 od Belgii, Cypru, Grecji, Węgier i San Marino. Była jedynym krajem w półfinale, który zdobył noty od wszystkich głosujących.

06. ESTONIA 120 punktów

Uważany był za „czarnego konia” i jak widać, dał radę – Ott Lepland z Estonii zajął bardzo dobre, szóste miejsce (podobnie jak Urban Symphony w Moskwie) co oznacza, że Europa docenia piosenki śpiewane w języku estońskim. Sympatyczny Ott zdobył aż cztery dziesiątki (Finlandia, Francja, Islandia i Słowacja) i cztery ósemki (Irlandia, Łotwa, Litwa i Szwecja). Balladę „Kuula” zignorowały kraje b. Jugosławii. W półfinale Ott wypadł nieco słabiej – zajął czwarte miejsce i dał się pokonać Litwie. Zdobył 100 punktów i dwie dwunastki – od Portugalii i Szwecji oraz 10 od Francji i Słowacji. Tutaj też zignorowali go Jugosłowianie – jedynie Słowenia dała 1 punkt.

07. TURCJA 112 punktów

Śpiewający niemal dla „swojej” publiczności Can Bonomo zajął dobre, 7. miejsce i na pewno poprawi to Turkom statystki po ostatniej porażce. Głosowanie pokazało jednak, że Turcji ciężko jest już zdobyć te najwyższe noty od krajów Europy Zachodniej. 12 punkt dali tylko bracia z Azerbejdżanu, 10 przyznała Albania, a 8 Macedonia, Malta, Niemcy i Holandia. Turcja w półfinale była piąta z wynikiem 80 punktów. 12 punktów dała Malta, 10 Macedonia, a 8 Bułgaria. Czy taka postawa krajów zachodnich świadczy o osłabieniu Turcji na Eurowizji? A może diaspora w tym roku zrezygnowała z tłumnego głosowania?

08. NIEMCY 110 punktów

Zwycięzcą Eurowizji jest Szwecja, a pozostałe kraje Zachodu znajdziemy dopiero na niższych pozycjach top10. Ku zdziwieniu wielu okazało się, że Niemcy zostały najlepszym krajem „Wielkiej Piątki” i drugim (po Azerbejdżanie) najwyżej ocenionym krajem finałowym. Roman Lob co prawda żadnej dwunastki nie zdobył (bo niemal wszystko zabrała Loreen), ale otrzymał pięć dziesiątek (Dania, Estonia, Węgry, Irlandia i Portugalia). Kompozycję niemiecką głównie punktowały raczej kraje Europy Zachodniej.

09. WŁOCHY 101 punktów

Uważana za faworytkę Nina Zilli nie dała rady powtórzyć ubiegłorocznego sukcesu Włoch i znalazła się dopiero na 9. miejscu. Co ciekawe, Włochy w tym roku nie dostały 12 punktów od państw, które uważane był za ich punktowych sojuszników – Albania i San Marino przyznały tylko po 7 punktów. Najwyższą notę Włochom dała Malta – 10 punktów. San Marino pokazało, że wcale nie trzeba ślepo przyznawać 12 punktów swojemu ulubionemu sąsiadowi, więc może będzie to dobry przykład dla Rumunii, Mołdawii, Portugalii czy eurowizyjnej pary Grecja-Cypr.

10. HISZPANIA 97 punktów

Miała wygrać, ale ostatecznie zamyka top10, co dla Hiszpanów chyba i tak jest dobrym rezultatem. Cieszy fakt, że w top10 znalazły się aż trzy kraje Big5. Pastora Soler za świetne wykonanie „Quedate conmigo” zdobyła 12 punktów od Portugalii (tradycyjnie), 10 punktów od Izraela, a 8 od Szwajcarii i Wielkiej Brytanii. Raczej zignorowana została przez kraje wschodniej Europy.

11. MOŁDAWIA 81 punktów

Zaraz za czołową dziesiątką znalazł się niezwykle sympatyczny Pasha Parfeny z Mołdawii, który podczas finału występował jako ostatni. Mołdawia dostała 12 punktów od Rumunii, którą zresztą o 10 punktów wyprzedziła. Po 8 punktów dały Mołdawii Ukraina i San Marino. W półfinale Mołdawia była piąta, dała się wyprzedzić Rumunii i Grecji. Zdobyła 100 punktów, w tym 12 od…Rosji. UWAGA! Rumunia nie dała Mołdawii 12 punktów w półfinale! Zamiast tego przyznano Pashy 10 punktów. Spore zaskoczenie, pokazujące, że jednak żadne sojusze punktowe nie są trwałe. Oby takich niespodzianek było więcej.

12. RUMUNIA 71 punktów

Mandinga okazała się w finale minimalnie słabsza od Pashy. Ciekawe, czy w związku z tym w telewizji rumuńskiej znów dojdzie do zmian personalnych (legenda głosi, że dzieje się tak zawsze, gdy Mołdawia w finale wyprzedza Rumunię). 12 punktów dała Rumunii Mołdawia, 10 punktów przyznała Hiszpania (wpływ głosowania diaspory). W półfinale Rumunia wypadła znacznie lepiej – zajęła 3. miejsce i zdobyła 120 punktów. 12 punktów przyznały jej Irlandia, Mołdawia i Hiszpania, a 10 Włochy.

13. MACEDONIA 71 punktów

Kaliopi zremisowała z Mandingą, chociaż długo utrzymywała się w top10. Co prawda tegorocznej reprezentantce nie udało się pobić rekordu Eleny Risteskiej, ale i tak występ należy uznać za niezwykle udany. Oby więcej takich reprezentantów i takich świetnych wykonań z tego kraju. Niestety Europa Zachodnia zignorowała propozycję „Crno i belo” (jedynie Włochy dały 1 punkt). Kaliopi otrzymała natomiast aż dwie dwunastki – od Bośni (chociaż spodziewano się, że ona poprze najmocniej Joksimovića) i Serbii. Bułgaria dała tylko 2 punkty, Albania natomiast aż 8. W półfinale Macedonia wypadła zdecydowanie gorzej, bo zajęła tylko 9. miejsce, czyli dała się pokonać Litwie, Bośni, Malcie i Ukrainie. Zdobyła 53 punkty, z czego zdecydowana większość od krajów b. Jugosławii i Bałkanów.

14. LITWA 70 punktów

Największa zagadka finału. Mało kto spodziewał się, że Donny w ogóle dojdzie tak daleko, a jak już awansował do finału, to i tak twierdzono, że w nim przepadnie. Ostatecznie jednak zdobył aż 70 punktów, w tym 12 punktów od Gruzji (te dwa kraje zaczynają mieć ze sobą sojusz punktowy, obecny też na JESC). Osiem punktów dała Białoruś, sąsiednia Łotwa tylko 4. Litwa tradycyjnie otrzymała też wysokie noty od Irlandii i Wielkiej Brytanii (wpływ głosowania emigrantów). Jakim cudem Litwa zajęła w półfinale 3. miejsce? Czy zyskała na głosowaniu jury? Zdobyła aż 104 punkty, w tym 4 dziesiątki (Białoruś, Estonia, Malta, Wielka Brytania). Co ciekawe, sojusz gruzińsko-litewski chyba nie do końcaobowiązuje w półfinałach, bo Gruzja przyznała Donny’emu tylko 5 punktów. W zamian od Litwy dostała jednak 12 punktów.

15. CYPR 65 punktów

Do czołowej piętnastki zmieściła się też Ivi Adamou z „La La Love”. Wokalistka dostała dwie dwunastki – tradycyjną od Grecji i zaskakującą od Szwecji. Były też dwie ósemki (też spore zaskoczenie) – od Islandii i Serbii. W półfinale Cypr wypadł słabiej, bo zajął 7. miejsce, czyli pokonany został przez Grecję i Irlandię. 12 punktów dostał od Grecji i Islandii, 10 od Izraela. Łącznie uzbierał 91 punktów.

16. UKRAINA 65 punktów

Reprezentująca Ukrainę, ale też poniekąd i Polskę, jako drugiego organizatora Euro 2012, Gaitana nie osiągnęła w finale sukcesu. Szesnaste miejsce, jak na Ukrainę, to spora porażka. Najwyższą notę przyznała Białoruś – 10 punktów, 8 punktów dała Rosja, 7 Malta. Kraje zachodnie oceniły Ukrainę bardzo słabo. Ukraina w półfinale zajęła 8. miejsce, zdobywając 64 punkty – dała się pokonać Bośni i Malcie. W półfinale otrzymała jedną dużą notę – 12 punktów od Białorusi.

17. GRECJA 64 punkty

Koniec dobrej passy Greków? Po raz pierwszy od 2003 roku Grecja wypada z top10! I dodatkowo jednym punktem pokonał ją Cypr. 12 punktów Eleftheria dostała od Cypru (tradycyjnie) i od Albanii. Osiem punktów dała Rumunia. W półfinale było znacznie lepiej – Grecja była czwarta z dorobkiem 116 punktów. Złożyły się na to m.in. dwunastki od Cypru i Rumunii, 10 od Azerbejdżanu, Irlandii, Czarnogóry i Mołdawii i 8 punktów od jury albańskiego i Belgii.

18. BOŚNIA I HERCEGOWINA 55 punktów

Z pięciu krajów, które „zawsze wchodzą do finału” tylko Rosja znalazła się w czołówce. Bośnia z tego grona państw okazała się być w finale najsłabsza, co raczej nikogo nie dziwi, bo taką właśnie pozycję Mayi przepowiadano. Niestety, wszystkie punkty, które przyznano w finale Bośni można wytłumaczyć politycznie, regionalnie lub diasporowo. Jedynie 2 punkty od Słowacji nie wzbudzają jakichkolwiek podejrzeń. Bośnia w półfinale poradziła sobie lepiej, bo zajęła 6. miejsce, zdobywając 77 punktów. 12 punktów dały jej Chorwacja i Turcja. Jako ciekawostkę można dodać, że Maya w półfinale otrzymała aż siedem „piątek”.

19. ISLANDIA 46 punktów

Ogromne zaskoczenie. Faworyt czytelników Dziennika Eurowizyjnego, ale też wielu innych notowań został fatalnie oceniony przez Europę. Niemal wszystkie punkty jakie Islandia zdobyła w finale pochodzą z krajów zachodnich i północnych. Najwyższą notą było 7 punków od Finlandii. W półfinale Islandia była dopiero ósma, zdobyła 75 punktów w tym 10 punktów od Danii. Dała się pokonać Irlandii.

20. IRLANDIA 46 punktów

Nic nie wyszło ze zdobycia Grand Prix – Jedwardy poległy, spodziewanie. W finale jedyną wysoką notę przyznała im wierna publiczność w Wielkiej Brytanii – 10 punktów. Poza tym „Waterline” zbierało raczej niskie, lub średnie noty. Znacznie lepsi byli w półfinale gdzie zajęli 6. miejsce. Dziesięć punktów przyznały im Islandia, Łotwa i Rosja. Łącznie zdobyli 92 punkty.

21. MALTA 41 punktów

Nikt nie spodziewał się wyższej pozycji dla Kurta Calleji, chociaż sam udział Malty w finale na pewno jest sporym sukcesem. Kurt dostał kilka dużych not, m.in. osiem od Azerbejdżanu, po 7 od Litwy i Ukrainy. W półfinale był aż na siódmym miejscu, a wśród 70 punktów znalazło się 12 punktów od Wielkiej Brytanii.

22. FRANCJA 21 punktów

Można się było tego spodziewać. Uważana za faworytkę, z powodu swojej popularności, Anggun zupełnie przepadła i chyba nikomu nie jest jej żal. Słaby utwór, fatalne wykonanie na żywo i próba zatuszowania słabości choreografią i akrobacjami. Europa nie dała się nabrać. Najwyżej Francję oceniły Irlandia i Szwajcaria – po 6 punktów.

23. DANIA 21 punktów

Szwecja tak zachwyciła Europę, że wszystkie pozostałe kraje skandynawskie pozostały w cieniu i zajęły niższe pozycje, niż się spodziewaliśmy. Propozycja Soluny Samay może nie była faworytką, ale czy wypadła aż tak źle? Wokalistka dostała 3 „piątki” i 3 „dwójki” – większość punktów od krajów regionu. Dania do finału weszła z 9. lokaty w półfinale, zdobywając 63 punkty, w tym aż 10 od Szwajcarii i po 8 od Finlandii, Łotwy i Islandii.

24. WĘGRY 19 punktów

Drugi raz z rzędu Węgrzy cieszą się z awansu, a potem smucą z powodu słabej pozycji w finale. „Sound of our Hearts” ocenione zostało tylko przez kraje z regionu, m.in. 8 od Słowacji i 7 od Rumunii. Do finału Węgry dostał się z ostatniego możliwego miejsca w półfinale – 10., zdobywając 52 punkty (8 od Rumunii, 7 od jury albańskiego).

25. WIELKA BRYTANIA 12 punktów

Aż tak źle miało nie być. Engelbert Humperdinck nie był uznawany za faworyta, ale BBC i Brytyjczycy w niego wierzyli. Wokalista swój utwór wykonał całkiem dobrze (zdecydowanie lepiej niż na próbach), ale zapewne przeszkodziła mu fatalna pozycja startowa. Graham Norton zwrócił też uwagę na fakt, że kraje, które tradycyjnie dają jakiekolwiek punkty Wielkiej Brytanii, w tym roku zawiodły. Najwięcej dała Estonia – 5 punktów. Tylko 4 punkty przyznała Irlandia, 2 Łotwa i 1 Belgia. „Nie mam pojęcia, co zrobimy za rok” – dodał komentator.

26. NORWEGIA 7 punktów

Ogromna niespodzianka finału – ostatnie miejsce dla Tooji’ego, uważanego za faworyta. Czy to z powodu fałszów, czy przez zbytnie podobieństwo do Erica Saade? A może wszyscy myśleli, że nie warto głosować, bo on i tak będzie wysoko? Tooji zdobył 7 punktów, po 3 od Szwecji i Holandii i 1 od Islandii. Zaskoczeniem jest fakt, że „Stay” zignorowały nawet kraje skandynawskie. W półfinale Tooji zajął 10. miejsce, zdobywając 45 punktów i remisując z Bułgarią. Remis wygrał, bo więcej państw go oceniło – aż 10 punktów dała mu Szwecja, 8 Estonia.

11/SF SZWAJCARIA – 45 punktów

Pierwsza pod kreską w pierwszym półfinale znalazła się Szwajcaria, co na pewno jeszcze bardziej zdenerwuje i tak zawiedzionych wynikami członków duetu Sinplus. Na konto Szwajcarów trafiły aż trzy ósemki (Mołdawia, Włochy i Węgry) oraz siódemka od Łotwy.

11/SF BUŁGARIA – 45 punktów

Dramat Sofi Marinovej – chyba nigdy wcześniej nie doszło do takiego zaciętego pojedynku o ostatnie miejsce kwalifikujące do finału. Wokalistka zremisowała z Tooji’m, ale mniej państw ją oceniło, więc ostatecznie znalazła się pod kreską. Na Bułgarię głosowało 10 państw, na Norwegię 11. 10 punktów dała Turcja, po 6 Macedonia, Portugalia i Norwegia.

12/SF FINLANDIA – 41 punktów

Śpiewająca po szwedzku Pernilla otrzymała 12 punktów od sojuszniczych eurowizyjnie Węgier, 8 punktów dała Dania, 7 Islandia.

12/SF CHORWACJA – 42 punkty

Popularna Nina Badrić do finału nie weszła, ale punkty, które planowała zdobyć, to zdobyła. Dostała 12 punktów zarówno od Bośni, jak i Serbii. Osiem punktów przyznała Słowenia, 7 Macedonia. Poza tym Nina dostała jeszcze trzy „jedynki” – od Niemiec, Ukrainy i Białorusi. „Nebo” znalazło się „tak wysoko” tylko dzięki głosowaniu sąsiedzkiemu…

13/SF IZRAEL – 33 punkty

Izrael drugi raz z rzędu poza finałem, jednak Izabo dostało kilka ciekawych punktów, m.in. 7 punktów od Austrii i 6 od Rosji.

13/SF PORTUGALIA – 39 punktów

Na punkty dla Portugalii złożyła się m.in. Francja, która dała aż 8, z kolei 6 punktów dała Holandia. Generalnie Portugalia dostała całkiem dużo not, ale niskich. Chorwacja (z racji pochodzenia kompozytora „Vida minha”) dała Portugalii 3 punkty.

14/SF SAN MARINO – 31 punktów

Uważana za jedną z najgorszych piosenek w historii Eurowizji, „The Social Network Song” poradziła sobie całkiem dobrze. Valentina dostała aż 10 punktów od jury albańskiego (?), 7 punktów od Mołdawii i 5 od Azerbejdżanu. Włochy dały 3 punkty. Tegoroczna Eurowizja pokazuje, że sojusz punktowy między Włochami a San Marino wcale nie oznacza, że te kraje będą się wymieniać „dwunastkami” jak Grecja z Cyprem.

14/SF GRUZJA – 36 punktów

Dwie „najgorsze” piosenki ESC zajęły w swoich półfinałach takie same pozycje. Anri dostał 12 punktów od Litwy (ze względu na sojusz punktowy) i aż 10 punktów od Ukrainy. Poza tym punkty dały mu 4 inne państwa, w tym tylko jeden zachodni – Portugalia (1 punkt).

15/SF CZARNOGÓRA – 20 punktów

Spore zaskoczenie – jury albańskie to właśnie „Euro Neuro” przyznało…12 punktów. Ciekawe, kto w tym jury zasiadał, bo oceniono najwyżej piosenki uważane w tym półfinale za najgorsze. Drugi kraj, który ocenił Czarnogórę to…San Marino, które dało 8 punktów. Bez tych dwóch państw Czarnogóra skończyłaby rywalizację bez punktów.

15/SF HOLANDIA – 35 punktów

Zupełnie inaczej punkty rozłożyły się w drugim półfinale. Bardzo nisko oceniono Joan Frankę. Najwięcej punktów dały jej Niemcy (8), zaraz potem Estonia i Turcja – po 7 punktów.

16/SF ŁOTWA – 17 punktów

Łotysze wciąż nie mają szczęścia i czwarty raz z rzędu zajmują bardzo niskie miejsce w półfinale. Anmary dostała kilka słabych not – po 4 od Irlandii, Mołdawii i Rosji, 3 od Azerbejdżanu i 2 od Czarnogóry.

16/SF BIAŁORUŚ – 35 punktów

Łukaszenko, który sam interweniował ws. wyników selekcji narodowych chyba nie będzie zadowolony. Litesound poradziło sobie fatalnie, chociaż dostali jedną dwunastkę – od Ukrainy. Osiem punktów dała Gruzja, 7 Litwa.

17/SF BELGIA – 16 punktów

Zgodnie z przewidywaniami Iris poradziła sobie bardzo słabo, zajmując w półfinale przedostatnie miejsce. Najwyżej „Would you” oceniła Irlandia – 6 punktów, pozostałe kraje albo w ogóle Belgii nie punktowały, albo dały jej niskie noty.

17/SF SŁOWENIA – 31 punktów

Wyniki pokazują, że drugi półfinał był zdecydowanie silniejszy, bo na tej samej pozycji (17.) Słowenia zdobyła dwa razy więcej punktów niż Belgia. Niestety, porażka Słowenii to spore zaskoczenie – chyba nikt nie spodziewał się, że Eva Boto wypadnie aż tak słabo. 10 punktów otrzymała od Serbii, 8 od Chorwacji, 5 od Bośni i 4 od Macedonii. Jedyne punkty nie-jugosłowiańskie dały Niemcy – 4 punkty.

18/SF AUSTRIA – 8 punktów

Czy Austria znów obrazi się na Eurowizję? Po ubiegłorocznym (umiarkowanym) sukcesie w tym roku znów ogromna porażka i (ze względu na punkty) całkowicie ostatnie miejsce w stawce konkursowej Eurowizji 2012 (jak Holandia rok temu). Na osiem punktów zebranych przez Trackshittaz złożyło się 5 od Szwajcarii, 2 od Belgii i 1 od Islandii.

18/SF SŁOWACJA – 22 punkty

Akurat w tym przypadku niespodzianki nie ma, jednak szkoda, że Słowakom znów się nie udało. Aż 7 punktów dali im Maltańczycy, 6 punktów przyznała Estonia…

EUROWIZJA 2012 - WIELKI FINAŁ

Już dziś wieczorem wielki finał Konkursu Piosenki Eurowizji 2012 w Baku, stolicy Azerbejdżanu. O Grand Prix walczyć będzie 26 państw, czyli 20 zwycięzców półfinałów, kraje grupy Big5 i gospodarz. Show odbędzie się w Baku Crystal Hall, a widowisko poprowadzą Eldar Gasimov (reprezentant Azerbejdżanu 2011), Leyla Aliyeva (zbieżność z imieniem i nazwiskiem córki prezydenta przypadkowa) i Nargiz Birk-Petersen. Finał otworzy pokaz tańca narodowego, a później wystąpią zwycięzcy ubiegłorocznej Eurowizji – Ell i Nikki, którzy wykonają skróconą wersję utworu „Running Scared”. Podczas Interval Act wystąpi zięć prezydenta Azerbejdżanu i mega gwiazda muzyki pop w kraju – Emin. Finał rozpocznie się o godzinie 21:00 czasu polskiego (północ czasu bakijskiego) i zakończy prawdopodobnie po północy.

Kto dziś wystąpi?

Dzisiejszą stawkę otworzy reprezentant Wielkiej Brytanii – legendarny piosenkarz Engelbert Humperdinck z utworem „Love will set you free” i polskim tancerzem, Przemkiem Juszkiewiczem (na zdj.) na scenie. Z numerem drugim wystąpi formacja Compact Disco z Węgier, która wykona radiowy przebój „Sound of our hearts”. Numer trzy to „Aretha Franklin z Albanii” czyli Rona Nishliu z dramatyczną balladą „Suus”. Zaraz po niej na scenę wyjdzie sympatyczny Donny Montell z Litwy, który wykona „Love is blind” z charakterystyczną opaską na oczach. Pierwszą piątkę stawki zamknie Bośniaczka Maya Sar ze spokojną balladą „Korake ti znam” w języku narodowym.

Drugą piątkę otworzą faworytki, reprezentantki Rosji – formacja Buranovskiye Babushki, które zaśpiewają hit „Party for everybody” i ponownie piec będą ciastka na scenie. Jeśli wierzyć nieoficjalnym informacjom o wynikach półfinału, to właśnie Rosja tą część ESC wygrała. Dodatkowo zdobyła też najwięcej punktów w głosowaniu widzów z Australii. Z numerem siódmym wystąpi Islandia, duet Greta Salome i Jonsi z utworem „Never forget”. Utwór wygrał w superfinale głosowania „Nasz Faworyt”, w którym czytelnicy Dziennika Eurowizyjnego wybierali najlepszą propozycję tegorocznego konkursu. Z numerem ósmym wystąpi reprezentantka Ivi Adamou z „La La Love” – słabo śpiewająca, ale nadrabiająca wzrostem i choreografią. W pierwszej dziesiątce stawki wystąpią też dwie reprezentantki państw Big5. Francję reprezentuje Anggun z utworem „Echo (You & I)” – jej występ pełen będzie gimnastycznych akrobacji, nagich torsów i falujących części sukienki, natomiast fani obawiają się, że zabraknie dobrego głosu. Dziesiąta zaśpiewa Nina Zilli z Włoch, uważana za silną konkurencję dla Loreen. Wokalistka zaśpiewa utwór „L’amore e femmina (Out of love)”. Warto dodać, że Nina w czerwcu wystąpi w Polsce – zaśpiewa we włoskiej strefie kibica Euro 2012.

Z numerem 11 zaśpiewa Ott Lepland z Estonii. Wykona utwór „Kuula” po estońsku i w towarzystwie chórzystki, która jeszcze parę dni temu z powodó gastrycznych nie była w stanie nawet brać udziału w próbach. Zaraz po nim zaśpiewa Tooji, urodzony w Iranie reprezentant Norwegii. Zaśpiewa dynamiczne „Stay”, w którym często jego głos brzmi bardzo źle, ale za to choreograficznie jest to jeden z najciekawszych dziś występów. Po raz pierwszy w historii „nowej” Eurowizji pierwsza przerwa odbędzie się przed występem kraju-gospodarza, co na pewno wykorzystane będzie by w specjalny sposób zapowiedzieć występ. Dla Azerbejdżanu zaśpiewa Sabina Babayeva, jej ballada nosi tytuł „When the music dies” i napisana została przez ten sam team, który rok temu doprowadził do zwycięstwa Azerbejdżanu. Niestety, dojdzie do kontrowersji, bowiem występ Sabiny poprzedza pocztówka podkreślająca przynależność Górskiego Karabachu do Azerbejdżanu, co na pewno wywoła oburzenie w Armenii. Numer 14 to rumuńska formacja Mandinga z utworem „Zaleilah”, a zaraz po niej zaśpiewa reprezentantka Danii – sympatyczna Soluna Samay z utworem „Should’ve known better”.

Numer 16 to reprezentacja Grecji z dynamiczną Eleftherią Eleftheriou na scenie. Wokalistka zaprezentuje typowo grecką choreografię, przypomni nam nieco Helenę Paparizou, a tytuł jej piosenki to „Aphrodisiac”. Numer 17 to największa faworytka wieczoru – Loreen i jej „Euphoria” (Szwecja). Niestety, wczoraj podczas prób generalnych (w tym podczas próby ocenianej przez jurorów) wokalistka zakrztusiła się sztucznym śniegiem podczas występu co wpłynęło na jakość wykonania fragmentu utworu. Czy to będzie miało wpływ na wyniki jury? Nie powinno, ale na ESC wszystko może się zdarzyć. Z numerem 18 wystąpi Turcja, a Can Bonomo będzie mógł liczyć na ogromne wsparcie azerskiej publiczności. Wykona utwór „Love me back” w towarzystwie tancerzy-nietoperzy. Z numerem 19. zaśpiewa Pastora Soler z Hiszpanii. Jej utwór „Quedate conmigo” uważany jest za wielką szansę dla Hiszpanii.

Z numerem 20 zaśpiewa reprezentant Niemiec i zwycięzca show „Unser Star fur Baku” - Roman Lob. Wykona utwór „Standing still” napisany przez Brytyjczyków. Zaraz po nim zaśpiewa sympatyczny Kurt Calleja z Malty. Wokalista przygotował „This is the night” i dość zabawną choreografię. Uważana za „czarnego konia” finału – Kaliopi z Macedonii zaśpiewa jako 22. Jej utwór to „Crno i belo”, a wszyscy fani czekają na finałowy „epic scream” w jej wykonaniu. Zaraz po niej zaśpiewają bracia Jedward, którzy drugi raz z rzędu reprezentują Irlandię. Tym razem zaśpiewają „Waterline”. Z numerem 24 zaśpiewa Zeljko Joksimović, który w towarzystwie Ad Hoc Orkiestry wykona „Nije ljubav stvar” i powalczy o drugie zwycięstwo dla Serbii. Przedostatnia zaprezentuje się reprezentantka Ukrainy (i gospodarzy Euro 2012, czyli też i Polski) – Gaitana. Wykona dynamiczne „Be my guest”. I na koniec jeden z najsympatyczniejszych wokalistów tegorocznej Eurowizji – Pasha Parfeny i jego „Lautar”. Reprezentant Mołdawii zamknie stawkę konkursową dobrym bałkańskim utworem i śmieszną choreografią.

Głosowanie pełne gwiazd

Dzisiejsze głosowanie odbywać się będzie w takiej kolejności, by do końca (miejmy nadzieję) nie było wiadomo, kto wygra. Ustalone to zostanie zgodnie z wynikami głosowania jurorów. Dodatkowo, podczas łączenia się z różnymi krajami, spotkamy po drodze wiele gwiazd Eurowizji. Punkty z Francji poda Amaury Vasili (ESC 2011), z Estonii Gettar Jaani (ESC 2011, na zdj.), z Gruzji Sopho z formacji Eldrine (ESC 2011), z Finlandii Mr Lordi (ESC 2006), z Bośni i Hercegowiny Laka (ESC 2008), z Azerbejdżanu Safura (ESC 2010), z Rumunii Paula Seling (ESC 2010). Spotkamy też dwie prowadzące ESC – Anke z Niemiec (2011) i Nadię Hasnaoui (2010) i ikonę selekcji szwedzkich – fikcyjną postać o imieniu Lynda Woodruff, w którą wciela się Sarah Dawn Finer. Niestety, zabraknie sympatycznej Raffaelli z Włoch i popularnego Klemena Slakonji ze Słowenii.

UPDATE: Kolejność głosowania w finale: Albania, Czarnogóra, Rumunia, Austria, Ukraina, Białoruś, Belgia, Azerbejdżan, Malta, San Marino, Francja, Wielka Brytania, Turcja, Grecja, Bośnia i Hercegowina, Mołdawia, Szwajcaria, Bułgaria, Słowenia, Chorwacja, Słowacja (po Słowacji będzie przerwa), Macedonia, Holandia, Portugalia, Islandia, Szwecja, Norwegia, Litwa, Estonia, Dania, Irlandia, Łotwa, Hiszpania, Finlandia, Gruzja, Włochy, Serbia, Niemcy, Rosja, Węgry i Izrael.

Gdzie oglądać?

TVP nie bierze udziału w Eurowizji 2012 i nie będzie transmitować dzisiejszego finału, dlatego fani muszą korzystać z transmisji innych kanałów satelitarnych (zagranicznych) lub internetu. W telewizji show dostępne będzie m.in. na kanałach ARD Das Erste, TVE Internacional, RTP Internacional, BVN TV, Rossija 1 czy ERT World. Szczegóły na temat transmisji telewizyjnej znaleźć można w moim artykule TUTAJ. Drugą opcją jest Internet, czyli oficjalny portal Eurowizji – Eurovision.tv, albo transmisje internetowe nadawców, m.in. SVTplay.se, RTS.rs czy RTVSLO.si. Niektórzy nadawcy mogą nadawać reklamy w trakcie trwania finału.

Zaraz po transmisji ESC 2012 odbędzie się konferencja prasowa zwycięzcy. Spotkanie z prasą (i ostatnie tego typu wydarzenie w tym sezonie) transmitować będzie Eurovision.tv. Przypominam, że utwory tegorocznego finału (jak i całej stawki ESC 2012) pobrać można z działu po prawej stronie, gdzie dostępne są też teledyski konkursowe i remixy. Dyskutować na temat przebiegu finału można zarówno na blogu w komentarzach, jak i na grupie facebookowej Dziennika Eurowizyjnego. Zaraz po finale ESC portal Eurovision.tv opublikuje dokładne wyniki półfinałów i finału. Relacja z finału oraz analiza punktowa pojawi się na blogu jutro rano. /zdjęcia: Szymon/

Udanego oglądania! Niech wygra najlepszy

Eurowizja 2012 - Przed finałem

Stan podwyższonej gotowości w Baku

Opublikowano już regulamin uczestnictwa publiczności podczas finału Eurowizji 2012 w Baku. Każdy widz musi mieć przy sobie paszport lub inny dowód tożsamości ze zdjęciem – ten sam, który był użyty przy zakupie biletu na finał. Bilety należy posiadać przy sobie przez cały czas trwania koncertu. Podczas trwania finału obowiązuje całkowity zakaz robienia zdjęć i nagrywania. Prawdopodobnie sprzęt fotograficzny czy kamery video nie będą mogły być w ogóle wniesione na teren Crystal Hall. Obowiązuje całkowity zakaz wnoszenia jakichkolwiek materiałów wybuchowych, spray’i i cieczy w butelkach pojemniejszych niż 100ml. Wejście do Crystal Hall będzie jutro możliwe od godziny 21:00, a bramki zamknięte zostaną o 23:30. Koncert w Baku rozpocznie się o północy. Policja zwiększy jutro patrole wokół obiektu, z ruchu ma być wyłączonych kilka ulic. Ochrona będzie dokładnie sprawdzała każdego widza, ma to na celu zabezpieczenie całego widowiska przez jakimkolwiek atakiem terrorystycznym.

Emin jutro w Interval Act

Wielu widzów z Azerbejdżanu pójdzie na finał ESC tylko po to by pomachać flagą, kibicować reprezentantom Azerbejdżąnu i Turcji oraz by zobaczyć wielką gwiazdę i ulubieńca lokalnych tabloidów – Emina. Milioner, zięć prezydenta Aliyeva i najpopularniejszy wokalista w kraju zaśpiewa jutro w Interval Act. Jego show ma się składać z wielu ciekawych elementów, m.in. efektów pirotechnicznych i skomplikowanych układów choreograficznych. Emin w ten sposób chce się pokazać wielomilionowej publiczności. Nie bierze jednak udziału w konkursie, co chyba ma pozytywne skutki, bo jak twierdzi dziś brytyjska prasa, gdyby rywalizował w konkursie, rodzina Aliyewów zrobiłaby wszystko, by wygrał finał. Emin stał się ostatnio specjalistą od Eurowizji i często się na jej temat wypowiada. W wywiadzie dla BBC wyznał, że Eurowizja to nie tylko dzień półfinałów i finałów, bo od dwóch tygodni Baku żyje tym konkursem, a miasto stało się międzynarodowe, pełne różnych języków i ludzi z najróżniejszych krajów świata. Czy jutrzejszy występ podczas Interval Act stanie się dla Emina furtką do międzynarodowej kariery? Być może…jeśli przebije się przez bloki reklamowe, które niektórzy nadawcy puszczą podczas jego występu…/na zdj. z Babushkami/

Armenia będzie transmitować finał

Telewizja ARMTV przestała wodzić EBU za nos i poinformowała, że (łaskawie) będzie transmitować finał Eurowizji 2012 z Baku. Zgodnie z karą, jaką nałożył na nadawcę Armenii zarząd EBU, transmisja na terenie objętym zasięgiem ARMTV ma być prawidłowa – bez żadnych reklam, przerw i manipulacji obrazem. Na pewno będzie to dla Ormian trudne, bo pocztówki przygotowane przez Azerów pełne są różnych motywów, które pewnie przez Ormian uznawane są za ich własność. Dodatkowo doszły nas słuchy, że pocztówka poprzedzająca występ Azerbejdżanu będzie zawierała dość kontrowersyjne treści, co na pewno wywoła burzę w mediach armeńskich. UPDATE: Tematem pocztówki poprzedzającej występ Sabiny będzie Górski Karabach! Chociaż Armenia nie bierze udziału w tegorocznej Eurowizji, często jest wspominana przez komentatorów eurowizyjnych. Wczoraj holenderski komentator ponownie wspomniał o powodach wycofania się kraju, opisał też dokładnie sytuację Azerbejdżanu i potęgę rodziny prezydenckiej. O Polsce niestety raczej nikt nie wspomina, aczkolwiek nadzwyczajne zainteresowanie konkursem wykazuje w tym roku TVP, która po wtorkowym półfinale pokazała obszerny materiał z Baku w popołudniowych „Wiadomościach”, a dziś wspomniano też o ESC w „Teleexpressie”.

Wyniki nas zaskoczą?

W pierwszym półfinale jury i widzowie zgodnie wytypowali 8 finalistów, natomiast we wczorajszej rundzie było już ciężej. Tylko sześciu finalistów otrzymało wysokie noty zarówno od widzów jak i jury. Pozostałe cztery kraje weszły do finału dzięki wysokiemu poparciu tylko jednego z dwóch czynników. Dodatkowo EBU poinformowało, że o 10. miejsce walczyły dwie piosenki i ostatecznie zakończyły rywalizację z taką samą ilością punktów, przy czym jedna w finale, a druga już poza nim. Aby rozstrzygnąć ten remis użyto specjalnych zasad określonych w najnowszym regulaminie. Najpierw policzono, ile krajów łącznie przyznało jakiekolwiek noty danym piosenkom. Jeśli i to nie pomogło, sprawdzono, który utwór miał więcej wysokich not. Wiadomo, że głosowanie australijskie wygrała Rosja, o której mówi się też, że wygrała pierwszy półfinał Eurowizji.